Borek przejechał się po Rakowie. „Czegoś takiego w życiu nie widziałem”
Kanał Sportowy
Raków Częstochowa przegrał z Hajdukiem Split w eliminacjach do Ligi Konferencji. Po meczu na antenie Kanału Sportowego zabrał głos Mateusz Borek, który nie może uwierzyć w to, co się stało.
Raków skrytykowany przez Mateusza Borka
Raków Częstochowa nie zagra w fazie ligowej najnowszej edycji Ligi Konferencji. Ekipa Dawida Kroczka nie poradziła sobie z Hajdukiem Split w ostatniej rundzie eliminacji. Po remisie 2:2 na terenie rywala „Medaliki” przegrały 2:3 na własnym boisku. W 94. minucie decydującego gola dla ekipy z Dalmacji strzelił Rokas Pukstas. Tym samym Hajduk wraca do europejskich pucharów po 16 latach przerwy.
Po końcowym gwizdku ruszyła lawina komentarzy w mediach społecznościowych. Co więcej, podczas konferencji prasowej Dawid Kroczek musiał mierzyć się z pytaniami o swoją przyszłość.
Przemówił także Mateusz Borek, który wskazał najgorszych piłkarzy Rakowa.
Powiem szczerze: jestem zmiażdżony dogrywką. Ja czegoś takiego w życiu nie widziałem, żeby grać u siebie, cztery razy odrabiać straty – dwa razy w Splicie i dwa razy u siebie – i żeby w dogrywce zagrać na poziomie żenującym. To nie był poziom drużyny z polskiej ligi, nie mówiąc o drużynie, która chce coś zrobić w europejskich pucharach. Oddychający rękawami Tudor, Ameyaw, Makuch i Fadiga daliby zespołowi dużo więcej niż ci, którzy weszli. Brusberg i Jean Carlos zaliczyli występ poniżej krytyki. Fran Tudor mówił przed tym sezonem, że może to jest czas na przebudowę, na to, by coś zmienić. Być może niektórzy zawodnicy doszli do ściany i nie są w stanie dać z siebie nic więcej. Być może Tudor miał rację, może należało go lepiej słuchać
powiedział Borek.
Czytaj też:
















