Trener Rakowa dostał pytanie o potencjalne zwolnienie
Kanał Sportowy
Dawid Kroczek, trener Rakowa, zabrał głos po odpadnięciu z eliminacji do Ligi Konferencji. Dostał też pytanie o potencjalne zwolnienie.
– Już byliśmy nie raz w takich sytuacji i graliśmy takie mecze, gdzie jest duża presja. To zespół, który mierzył się już z takimi wyzwaniami. Czy to finał Pucharu Polski, czy też europejskie puchary w poprzednich latach. Wiemy jaka jest stawka, wszyscy są tego świadomi. Pierwsza rzecz to awans, ale druga to sprawy finansowe, które potem będą dotykały klubu – mówił przed meczem Dawid Kroczek.
Ale problem w tym, że w dogrywce, w której Raków przegrał 2:3, nie można było dostrzec tego zaangażowania. Piłkarze Rakowa nie grali, jakby jutra miało nie być, no i finalnie odpadli z eliminacji do Ligi Konferencji.
Po ostatnim gwizdku trener Rakowa zabrał głos.
– Źle weszliśmy w mecz. Traciliśmy głupie bramki po stałych fragmentach gry. Pomogliśmy rywalom wychodzić na prowadzenie. To jest niedopuszczalne, żeby tak tracić bramki w tak ważnym meczu. My żeby stworzyć sytuację musieliśmy się strasznie napracować, a jak już to robiliśmy, to Hajduk w prosty sposób zdobywał bramki – żalił się Kroczek.
Potem dostał pytanie, czy nie boi się zwolnienia.
– To pytanie nie jest do mnie. Dopóki mam wpływ na zespół, będę robił wszystko, żeby z tego dołka wyjść. Wszyscy dziś jesteśmy smutni, pozostaje nam pracować – odpowiedział Kroczek.
Jagiellonia i Lech zagrają w Lidze Europy
Lech Poznań i Jagiellonia Białystok poznają w piątek ośmiu rywali w nowej fazie ligowej Ligi Europy podczas losowania w Monako. Droga obu ekip do fazy ligowej była zróżnicowana. Jagiellonia Białystok zapewniła sobie miejsce w głównej fazie po rywalizacji z gruzińską ekipą Iberia 1999 Tbilisi. Z kolei „Kolejorz” startował w eliminacjach Ligi Mistrzów, by ostatecznie trafić do kwalifikacji Ligi Europy, gdzie jego przeciwnikiem w decydującej rundzie był szwajcarski FC Thun 1898.

















