Mateusz Borek wybrał mecz Lewandowskiego. Oto, co napisał po pierwszej połowie!
PAWEL PIOTROWSKI/400MM.PL/NEWSPIX.PL
Mateusz Borek zdecydował się na obejrzenie meczu Chicago Fire z Atlantą United. Dziennikarz wytrzymał jednak tylko do przerwy. “Pierwsza połowa totalnie zmęczyła oczy” – napisał.
Mateusz Borek o meczu Chicago Fire z Atlantą United
Mateusz Borek noc z soboty na niedzielę postanowił spędzić na transmisji meczu Chicago Fire z Atlantą United. Strażacy po dwóch porażkach z rzędu – z New England Revolution (0:1) i Philadelphią Union (1:3) – wrócili na zwycięskie tory i wygrali 3:2. Robert Lewandowski nie wpisał się jednak na listę strzelców. zakończył zawody w 69. minucie. Zmienił go Johan Gomez.
Dziennikarz Kanału Sportowego już nie doczekał tego momentu. Pierwsza połowa w tym spotkaniu była bowiem tak nużąca, że w przerwie Mateusz Borek uznał, że pora iść spać. Poziom zawodów totalnie rozczarował.
„Męczarnia za dolary”
W ostatniej „Mocy Futbolu” na antenie Kanału Sportowego Mateusz Borek skomentował sytuację Lewandowskiego w MLS. Zdaniem dziennikarza, Polakowi w lidze amerykańskiej jest po prostu trudniej grać niż choćby w Hiszpanii.
– Męczarnia za dolary… Lewandowski był przyzwyczajony do zupełnie innego poziomu piłki, innej jakości piłkarzy. Tutaj tego nie będzie miał. Sam musi sobie wywalczyć. Jeśli ktoś myślał, że Lewy przyjdzie do Chicago i tylko dlatego, że jest to USA, a nie Hiszpania, to weźmie piłkę, przedrybluje pięciu zawodników i strzeli gola, to się mylił. On raczej zawsze był zawodnikiem, który fenomenalnie uzupełniał pewien system – podsumował Mateusz Borek.
Czytaj też: Lewandowski w kryzysie. Tak źle nie było od lat
Ile goli ma Lewandowski w Chicago Fire?
Robert Lewandowski do tej pory rozegrał 16 ligowych meczów w barwach Chicago Fire. Zdobył sześć bramek i zanotował trzy asysty. Dorzucił też jedno trafienie w czterech występach w Leagues Cup.
Czytaj też: Robert Lewandowski o faworytach Złotej Piłki. Wyróżnił dwóch zawodników

















