Bobić zareagował na plotki o odejściu z Legii. Jaśniej się nie da!
IMAGOSTOCK/NEWSPIX.PL
Fredi Bobić był gościem programu „Liga+ Extra” po porażce Legii Warszawa z Lechem Poznań. Dyrektor sportowy stołecznej ekipy został zapytany o możliwe przenosiny do Eintrachtu Frankfurt.
Fredi Bobić wprost o swojej przyszłości
Fredi Bobić dołączył do Legii Warszawa w kwietniu zeszłego roku. Były reprezentant Niemiec został zatrudniony na stanowisku „Head of Football Operations”. Tuż przed rozpoczęciem sezonu 2026/27 przejął obowiązki dyrektora sportowego. Wszystko przez to, że z klubem pożegnał się Michał Żewłakow.
W ostatnich tygodniach Bobić był łączony z powrotem do Eintrachtu Frankfurt. Według niemieckich mediów był jednym z kandydatów na następcę Markusa Krosche, który prowadzi obecnie rozmowy z Milanem. W programie „Liga+ Extra” sam zainteresowany twierdzi jednak, że nie był brany pod uwagę.
– Nie, nie było takiego zainteresowania. Rozmawiałem z moim trenerem, który pracował we Frankfurcie. Rozmawialiśmy, kiedy tam byłem. Ktoś zażartował, że może wrócę. Tylko się z tego śmialiśmy. Nic poważnego się nie działo. Po prostu sobie pożartowaliśmy, nic więcej. Nie wysyłam aplikacji do żadnych klubów. […] Skupiam się w stu procentach na Legii. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy – powiedział działacz cytowany przez portal Legia.net.
Bobić potwierdził, że jego kontrakt z Legią obowiązuje do czerwca przyszłego roku. Jednocześnie wskazał powód porażki z Lechem Poznań.
– Tak, ale w Polsce wszyscy tak się boicie, że kontrakt się skończy. Mam już 55 lat na karku. Podpisuję kontrakty na rok. Nie jestem pierwszej młodości. Nie robię tego tylko dla pieniędzy. Czerpię z tego radość. Mam frajdę z budowania tego zespołu, z budowania struktury sportowej w Legii. To naprawdę dużo pracy. Cieszę się, że mam świetny zespół, świetnego trenera i świetnych zawodników, którzy kochają grać dla Legii. Zwróćmy uwagę, że to nasza pierwsza porażka w lidze w tym sezonie. To pokazuje naszą odporność, odporność na porażki. Dzisiaj niestety zabrakło trochę szczęścia – podsumował.
Czytaj też: Frederiksen dał się ponieść po wygranej z Legią. Wulgarne słowa w szatni! [WIDEO]

















