Błachowicz padł na matę i zalał się krwią! Kolejna porażka [WIDEO]
Jan Błachowicz z bolesną porażką na gali UFC Belgrad. FOT. screen z Polsatu Sport
Jan Błachowicz (29-12-2) dobrze zaczął starcie z Navajo Stirlingiem (11-0), ale jeszcze przed końcem pierwszej rundy nadział się na potężną bombę! Niestety to już piąta walka z rzędu, której nie wygrał 43-latek…
Pierwotnie Jan Błachowicz miał się bić w Belgradzie z Bogdanem Guskowem, z którym ostatnio zremisował. Uzbek jednak został przesunięty do walki z Magomiedem Ankalajewem (i przegrał), a rywalem Polaka został niepokonany Navajo Stirling, który zajmował 15. miejsce w rankingu UFC. Trudno było wskazać faworyta, bo Nowozelandczyk wydawał się jeszcze nie sprawdzony na wysokim poziomie.
A co się działo w klatce?
43-letni Błachowicz zaczął dobrze, starał się zająć miejsce w środku oktagonu i narzucać presję, choć paradoksalnie nie zadawał wielu ciosów. Jakby czekał na pojedyncze mocne uderzenie, którym zrani rywala Jednak jeszcze w pierwszej rundzie nadział się podbródkiem na potężny cios, który powalił byłego mistrza na deski. 28-latek błyskawicznie dopadł Polaka i zasypał go ciosami. Po chwili sędzia przerwał walkę.
– Kiedy sobie coś wizualizujesz i w to mocno wierzysz, to potem możesz zamienić marzenia na rzeczywistość. A co do Błachowicza, to zawsze byłem jego ogromnym fanem. Mam do niego wielki szacunek – mówił po walce wygrany. I chwilę później się pokłonił polskiej legendzie. Oddał mu pełen szacunek.
Trudny czas Błachowicza
Jan Błachowicz czeka na zwycięstwo już od 2022 roku i walki z Aleksandrem Rakiciem. Od tamtej pory „Cieszyński Książę” stoczył pięć walk, ale ciągle mu czegoś brakowało. Zremisował z Magomiedem Ankalajewem, potem minimalnie przegrywał z Alexem Pereirą oraz Carlosem Ulbergiem. Następnie był remis z Guskowem, a teraz bolesna porażka.
Dziś już nie można mieć żadnych złudzeń. Błachowicz nie wróci na szczyt UFC. Wciąż ma jednak wiele perspektyw na kontynuowanie kariery dzięki swoim sukcesom z przeszłości, przecież miał pas UFC w latach 2020-21, czego nie dokonał żaden polski zawodnik (a wśród kobiet tylko Joanna Jędrzejczyk).
Porażka Tybury
Wcześniej na gali w Belgradzie walczyli inny Polacy. Marcin Tybura przegrał z Aleksandarem Rakiciem, natomiast honor Biało-Czerwonych uratował Mateusz Rębecki.















