Zrezygnował z „ogromnych pieniędzy” na rzecz Pogoni. Dlatego jest wyjątkiem
KRZYSZTOF HELIOS/400MM/NEWSPIX.PL
Alex Haditaghi niedawno stwierdził, że żaden z piłkarzy Pogoni Szczecin nie ma wpisanej klauzuli odstępnego w umowę. Okazuje się to nie do końca prawdą, bo jest co najmniej jeden wyjątek.
Tan Kesler, prezes Pogoni Szczecin, podczas wywiadu na antenie Canal+Sport został zapytany o politykę Dumy Pomorza w kontekście uwzględniania klauzul odstępnego w umowie zawodników. Był to głośny temat po tym, jak okazało się, że Jordi Sanchez miał wpisaną przystępną klauzulę wykupu wysokości 250 tysięcy euro. Portowcy na finiszu okienka postanowili skorzystać z tej okazji i osłabili ligowego rywala, wyciągając jednego z najlepszych snajperów pierwszych kolejek Ekstraklasy.
Alex Haditaghi – w trakcie długich i gorących dyskusji z Jarosławem Królewskim – rzucił w pewnym momencie, że żaden z zawodników Pogoni Szczecin nie ma wpisanej takiej klauzuli, bo jest to po prostu nieopłacalne z perspektywy klubu. Tan Kesler przyznał jednak, że są od tej reguły wyjątki. Chociażby Attila Szalai ma taką klauzulę, jako że zrezygnował z sowitej pensji by dołączyć do Portowców.
– 90 procent naszych piłkarzy nie ma klauzul, bo opieramy się na opcjach przedłużenia po stronie klubu. Wyjątkiem był na przykład Attila, który zrezygnował z ogromnych pieniędzy w Hoffenheim – powiedział Tan Kesler.
Attila Szalai to 49-krotny reprezentant Węgier, były zawodnik właśnie Hoffenheim, ale również Freiburga, czy Fenerbahce. Latem tego roku definitywnie zasilił szeregi Pogoni, podpisując trzyletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Obecnie rywalizuje o miejsce w składzie z 23-letnim Lukasem Willenem… i w ostatnich meczach tę walkę przegrywał. Ostatnie spotkanie ligowe w wyjściowym składzie zaliczył w końcówce sierpnia (0:0 z Zagłębiem Lubin).

















