Czarna seria Marcina Tybury! Kolejna porażka Polaka w UFC [WIDEO]
Marcin Tybura znowu przegrał FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL
Marcin Tybura (27-12) walczy już od dekady w UFC, ale coraz gorzej mu idzie. 40-latek przegrał na punkty z Aleksandarem Rakiciem.
Niespełna pięć lat temu Aleksandar Rakić przegrał z Janem Błachowiczem i nabawił się ciężkiej kontuzji kolana. Od tamtej pory stoczył trzy walki i wszystkie przegrał. Serb urodzony w Austrii uznał, że spróbuje swoich sił w kategorii ciężkiej, gdzie przywitał go Marcin Tybura, który w Belgradzie stoczył swoją 25. walkę w UFC. Żaden z Polaków nie może się pochwalić takim stażem.
Kolejna porażka Tybury
Rakć był szybszy w stójce i od pierwszego gongu chciał dyktować warunki w klatce, zwłaszcza niskimi kopnięciami. Polak, znany z powolnego rozkręcania się, miał duże problemy z wyczuciem odpowiedniego dystansu. Druga runda była znacznie bardziej wyrównana, choć Tybura nie potrafił wykorzystać przewagi swoich warunków fizycznych.
W trzeciej rundzie nic wielkiego się nie wydarzyło, więc po dość nudnym pojedynku Rakić wygrał na punkty. Dla Tybury była to już niestety trzecia porażka z rzędu, a ogólem 11. w UFC. O swój byt w amerykańskiej federacji raczej nie musi się jednak bać, bo nie ma zbyt wielu cenionych zawodników w królewskiej kategorii.
Wygrana Rębeckiego
Wcześniej na gali bił się inny Polak. Mateusz Rębecki przez lata dominował w federacji FEN, drugiej sile w polskim MMA, a gdy cztery lata temu trafił do UFC, fani liczyli, że podąży drogą Mateusza Gamrota i także namiesza w czołówce kategorii lekkiej. I choć „Chińczyk” zawsze zostawiał serducho w klatce, czasami zgarniając nawet bonusy za „najlepszą walkę wieczoru”, to szło mu w kratkę.
Przed galą w Belgradzie miał bilans czterech wygranych i czterech porażek. Problem w tym, że w trzech ostatnich pojedynkach przegrywał, więc w sobotę walczył o swoje być albo nie być w UFC. Walka zapowiadała się ekscytująco, bo jego rywal Kanadyjczyk Kyle Prepolec również nie mógł sobie pozwolić na porażkę, gdyż w UFC miał fatalny bilans 0-4.
W sobotę Rębecki nie pozostawił żadnych wątpliwości, kto jest lepszym zawodnikiem. Zdominował Prepoleca w parterze i już w I rundzie zakończył pojedynek, zasypując ciosami Kanadyjczyka.
Dla 33-letniego Rębeckiego była to 26. walka w karierze i 21. zwycięstwo, a piąte w UFC, dzięki czemu utrzyma się w najlepszej federacji MMA na świecie.















