Niemczycki nie zamyka drzwi przed Legią. Już kiedyś był blisko transferu
fot. Konrad Swierad / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Karol Niemczycki w przeszłości był blisko Legii Warszawa, ale po testach przy Łazienkowskiej nie znalazło się dla niego miejsce. Dziś bramkarz Śląska Wrocław nie wyklucza, że w przyszłości mógłby wrócić do tematu transferu. Wypowiedzi udzielił portalowi StolicaSportu.pl.
Karol Niemczycki w 2015 roku miał okazję trenować przez tydzień z pierwszym zespołem Legii Warszawa. Współpracował wówczas z Dusanem Kuciakiem i Arkadiuszem Malarzem, a jego umiejętnościom z bliska przyglądał się trener Krzysztof Dowhań. Choć podczas testów pokazał się z dobrej strony, w Legii brakowało dla niego miejsca, więc ten ostatecznie tam nie trafił.
Niemczycki nie zamyka drzwi przed Legią
Do tej historii wrócił podczas ostatniego wywiadu. Niemczycki jest dzisiaj związany ze Śląskiem Wrocław, ale nie zamyka drzwi przed potencjalnym transferem do Legii Warszawa w przyszłości.
Na ten moment jestem w Śląsku i staram się grać dla tego klubu jak najlepiej. Co będzie w przyszłości, tego nikt nie wie. Teraz jestem głową, sercem i umysłem we Wrocławiu i staram się jak najlepiej przygotować do najbliższego meczu
zaznaczył Niemczycki w rozmowie dla serwisu StolicaSportu.pl.
Niemczycki nie deklaruje oczywiście chęci odejścia ze Śląska, ale też nie wyklucza kolejnej próby wywalczenia kontraktu w Legii. Jeśli warszawski klub ponownie się nim zainteresuje, będzie musiał podjąć konkretną decyzję.
Zobacz również: Popłakał się, gdy Legia Warszawa go skreśliła. Teraz robi furorę
Pewniak między słupkami Śląska
Niemczycki dziś nie żałuje, że jego kariera potoczyła się inaczej. Tego lata wrócił do Polski po zagranicznej przygodzie i wzmocnił szeregi Śląska Wrocław. Jest pewniakiem do pierwszego składu – wystąpił w ośmiu ligowych spotkaniach, opuszczając tylko inauguracyjne starcie z Górnikiem Zabrze. W tym czasie zachował jedno czyste konto. Pod koniec sierpnia zagrał przy Łazienkowskiej, w zremisowanym 1:1 meczu z Legią Warszawa.
Niemczycki ma ważny kontrakt ze Śląskiem do czerwca 2028 roku. Jak sam przyznaje, nie otrzymał dotąd żadnych sygnałów, aby Legia interesowała się jego transferem.
Zobacz również: Legia Warszawa wciąż płaci najwięcej. Sensacyjny wicelider


















