Mateusz Borek skomentował występ Roberta Lewandowskiego
Antoni Byszewski / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Robert Lewandowski zaliczył słabe spotkanie przeciwko Bośni i Hercegowinie na inaugurację zmagań reprezentacji Polski z Ligą Narodów. „Pierwsza połowa była dla takiego napastnika niewdzięczna” – komentował na gorąco Mateusz Borek.
Lewy rozpoczął piątkowe starcie z Bośnią i Hercegowiną jako jedyny środkowy napastnik, otoczony trzema pomocnikami i dynamicznymi skrzydłowymi. W teorii miało to mu zapewnić sporą liczbę sytuacji strzeleckich… w praktyce zakończył spotkanie bez choćby jednej próby uderzenia na bramkę gości. Bez pudrowania rzeczywistości, tak prezentowały się statystyki Roberta Lewandowskiego z tego spotkania:
- 0 strzałów
- raz złapany na spalonym
- 0 udanych dryblingów
- 17 strat
- 2 razy sfaulowany
- 2 kluczowe podania
- jedna interwencja w obronie
- 3/8 wygranych pojedynków z rywalami
Mateusz Borek podczas programu Kanału Sportowego na gorąco z PGE Narodowego zwrócił uwagę, że w pierwszej połowie mecz nie układał się po myśli całej drużyny, nie tylko Lewego. W drugiej odsłonie zaś napastnikowi brakło odpowiedniej dynamiki przy finalizowaniu akcji.
— Pierwsza połowa była dla takiego napastnika niewdzięczna, bo jednak Lewandowski często był zawodnikiem rozgrywającym piłkę, gdy my staraliśmy się zyskać jakąś kontrolę, a Bośnia była lepsza. W drugiej połowie zabrakło mu takiej sytuacji do wykończenia. Miałem wrażenie, że gdyby raz się złożył w swoim tempie, to byłaby szansa na zdobycie bramki
mówił dziennikarz
— Trochę żałuję, że może 20-30 minut nie dostał Żukowski. Ale jednak Robert ma taką pozycję w reprezentacji, taki status, że zapewne niektóre rzeczy uzgodnił z selekcjonerem. Może w drugim lub trzecim meczu będzie to wyglądało inaczej, zobaczymy – kontynuował Mateusz Borek.
Następny mecz reprezentacja Polski rozegra w poniedziałek, gdy zmierzy się na wyjeździe ze Szwecją.


















