Złe wieści. Ważna postać reprezentacji Polski kontuzjowana
TVP Sport
Jakub Kamiński musiał opuścić murawę w 24. minucie piątkowego meczu reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną. Skrzydłowemu odnowił się uraz mięśniowy.
W wyjściowym składzie Jan Urban postawił na skrzydłach na Michała Skórasia (prawa flanka) i Jakuba Kamińskiego (lewa strona). Bardziej aktywny na starcie spotkania był Skóraś, który jest w rytmie meczowym po udanych tygodniach w Ligue 1. „Kamyk”, mający zaś problemy z regularną grą po transferze do Benfiki, był dość anonimowy.
Sytuacja Kamińskiego w klubie może wkrótce jeszcze mocniej się pogorszyć, bo w pierwszej połowie starcia reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną musiał on opuścić murawę. W 24. minucie za niego zameldował się na boisku Nicola Zalewski. Jak przekazał Mateusz Borek na antenie TVP Sport, „Kamyk” poczuł ból w mięśniu przywodziciela, z którym miał problemy już wcześniej.
Jakub Kamiński do tej pory rozegrał 32 spotkania w reprezentacji Polski, w których strzelił trzy gole i zanotował trzy asysty. W poprzednim sezonie Bundesligi wyglądał bardzo dobrze w Koeln, czym zapracował sobie na transfer do Benfiki za 17 mln euro. Początek przygody z portugalskim gigantem jest natomiast dla niego skomplikowany: w lidze zagrał póki co w zaledwie jednym meczu, a pozostałe sześć przesiedział w pełni na ławce rezerwowych. Najlepsze spotkanie rozegrał z Milanem w Lidze Europy, gdzie zdobył bramkę i zanotował asystę.


















