Nie będzie wielkiego transferu Lechii? Pojawił się spory problem
FOT. GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl
Lechia Gdańsk liczy, że sprzeda Tomasa Bobcka za spore pieniądze. Ostatnio można było przeczytać o negocjacjach między pierwszoligowcem a Werderem Brema. Portal deichstube.de podaje jednak, że klub z Bundesligi nie jest w stanie zapłacić kwoty żądanej przez Lechistów.
Lechia Gdańsk czeka na transfer Tomasa Bobcka
Lechia Gdańsk potrzebuje pieniędzy. Biało-Zieloni w dwóch pierwszych spotkaniach nowego sezonu przegrali po 0:3, a w składzie mieli zawodników z roczników 2010 czy 2011. To pokazuje, że klub musi na wczoraj dokonać transferów i załatać kadrę, żeby powalczyć o pierwsze punkty na zapleczu Ekstraklasy.
Nad morzem wiązano spore nadzieje z odejściem Tomasa Bobcka. Niedawno pisaliśmy, że Lechia negocjuje z Werderem Brema, a kwota transferu oscyluje nawet wokół 10 milionów euro. Taki zastrzyk gotówki pozwoliłby Biało-Zielonym na poczynienie stosownych zakupów i wzmocnienie kadry.
Okazuje się jednak, że przenosiny Bobcka do Werderu nie są na tak zaawansowanym etapie jak mogłoby się niektórym wydawać. Portal deichstube.de wprost przyznaje, że dla ekipy Zielono-Białych wydatek rzędu 10 milionów euro jest obecnie nierealny. Jak na razie Niemcy w letnim okienku transferowym wydali sześć milionów, i to na dwóch zawodników. Niewykluczone, że to środki pozyskane głównie z odejścia Mio Backhausa do Freiburga za 12 milionów. Jeśli Werder nie sprzeda nikogo, najpewniej nie będzie w stanie wyjąć Bobcka z Lechii za kwotę, której domaga się Paulo Urfer.
Czytaj też:

















