Zbigniew Boniek wbija szpilkę Juventusowi. „Więcej nie powiem”
ARTUR MARCINKOWSKI / FOTONEWS/NEWSPIX.PL
Zbigniew Boniek krytycznie ocenił aktualną formę Juventusu, twierdząc, że drużynie brakuje jakości niezbędnej do walki o mistrzostwo Włoch. „Zibi” odniósł się także do usunięcia jego pamiątkowej gwiazdy ze stadionu Juventusu przez Andreę Agnellego.
Krytyczna ocena aktualnej dyspozycji Juventusu
Zbigniew Boniek odniósł się do sytuacji Juventusu po wymęczonym zwycięstwie nad Lecce. Choć były zespół Polaka wygrał 2:0, to Boniek dostrzega wiele mankamentów w grze turyńczyków. Jak podał portal „La Gazzetta dello Sport”, powołując się na wywiad w „Radio Anch’io Sport”, Boniek uważa, że drużynie brakuje jakości niezbędnej do walki o najwyższe cele.
– Sytuacja jest dość skomplikowana i trudna. Kiedy oglądam Juventus, nie widzę tam zespołu złożonego z mistrzów, a jedynie z solidnych graczy. To kluczowa różnica. Obecnie nie jest to ekipa z pierwszego szeregu do zdobycia scudetto, co potwierdzają ich problemy w europejskich pucharach – podsumował Boniek.
– To nie była gra oparta na dominacji. W przeszłości Juventus prezentował wyższy poziom – dodał.
QUIZ o Juventusie! Pytanie nr. 6 powinno cię zagiąć!
Spór o pamiątkową gwiazdę na stadionie
W rozmowie powróciła kwestia odebrania Bońkowi miejsca w alei sław na Allianz Stadium. W 2010 roku, po protestach części fanów zarzucających mu brak szacunku do barw klubowych, Juventus zdecydował o usunięciu jego nazwiska z listy 50 wyróżnionych legend i przeprowadzeniu nowego głosowania, w którym wybrano Edgara Davidsa.
– Nie zamierzam ich krytykować. Bez tego najpierw mi ją przyznali, a później odebrali. Na tym kończę ten temat – stwierdził Boniek. Przypomniał jednocześnie, że sięgał z klubem po liczne trofea, a w czterech finałach strzelił trzy z pięciu goli zespołu. Zwrócił też uwagę, że jako jedyny zrzekł się pieniędzy po tragedii na Heysel, przekazując je rodzinom ofiar.
– Gwiazdę otrzymał ktoś, kto o ile pamiętam, został zawieszony na pół roku za doping. Gdyby Avvocato wiedział, że Andrea mi ją odebrał… – zakończył Boniek, nawiązując do decyzji ówczesnego prezesa klubu, Andrei Agnellego.

















