Vidal wspomina, jak wkurzył Conte. „Wróciłem o 8:00 rano, byłem bez snu”
30.09.2015 - Arturo Vidal jako piłkarz Bayernu gościł na Oktoberfest. FOT. Newspix
Arturo Vidal, dobry kumpel Roberta Lewandowskiego, udzielił obszernego wywiadu „La Gazzetta dello Sport”, gdzie porównywał wielkich trenerów, ale i nie zabrakło zabawnych anegdot.
Jeszcze dekadę tematu Arturo Vidal był jednym z najlepszych środkowych pomocników na świecie. Chilijczyk zasuwał od jednego pola karnego do drugiego, a przy okazji często zdobywał bramki. Przez wiele lat reprezentował Juventus, ale grał też w Bayernie Monachium czy Barcelonie.
Vidal, który obecnie reprezentuje barwy chilijskiego Colo-Colo, zadeklarował chęć powrotu do Turynu w nowej roli. Doświadczony zawodnik, mający na koncie 27 trofeów, wiąże swoją przyszłość z pracą trenera i nie wyklucza, że to właśnie w stolicy Piemontu będzie stawiał kolejne kroki po zakończeniu kariery piłkarskiej.
– Do Juventusu wrócę w przyszłości jako trener – zapowiedział Arturo Vidal w rozmowie z „La Gazzetta dello Sport”.
Mimo 39 lat na karku, Chilijczyk wciąż kontynuuje aktywną grę. Przestawienie się na pozycję środkowego obrońcy pozwoliło mu zachować wysoką intensywność i – jak sam zauważył – niedawno został nawet zaliczony do grona najlepszych stoperów w Ameryce Południowej. Zawodnik podkreśla jednak, że to Juventus pozostaje klubem, z którym czuje najsilniejszą więź emocjonalną. W Turynie spotkał Antonio Conte, ale pracował też z Pepem Guardiolą czy Carlo Ancelottim.
Conte warty fortunę
Szkoleniowiec wart fortunę
W wywiadzie dla włoskiego dziennika Vidal poświęcił wiele uwagi Conte, z którym współpracował zarówno w Turynie, jak i w Interze Mediolan.
– Conte jest wart tyle, co wielki piłkarz za sto milionów. Udowodnił to wszędzie: kiedy prowadzi cię Antonio, masz gwarancję, że będziesz walczył do końca o mistrzostwo. I prawie zawsze triumfujesz – ocenił weteran.
Chilijczyk porównał warsztat Conte do innych wybitnych trenerów, z którymi miał okazję trenować w Bayernie Monachium. Według niego Pep Guardiola posiada niesamowitą wizję futbolu, a Carlo Ancelotti jest nadzwyczajny w zarządzaniu zespołem, jednak to Conte nie ma sobie równych pod względem taktycznym. Vidal zaznaczył, że Włoch potrafi zaszczepić w zawodnikach taką energię i pewność siebie, że są oni gotowi poświęcić życie na murawie.
Conte był wściekły na Vidala za imprezę
Wspominając współpracę z Conte, zawodnik przywołał incydent z letniego tournée w Miami.
– Conte kazał nam trenować jak szaleni. Przez ostatnie dwa dni mówił: „Dam wam wolny wieczór, ale jutro jest trening o 8:00 rano. Mogliśmy wrócić do hotelu o 2:00 w nocy, a autobus miał odjechać o 8:00. Pojawiłem się o 8:10 w okularach przeciwsłonecznych. Conte był wściekły, bo się spóźniłem, i dał nam mocno w kość na treningach. Nie wiem, jak dotarłem na tę zbiórkę, bo nic nie spałem całą noc. No i mocno się męczyłem w autokarze, szczególnie podczas zakrętów – wspominał Vidal z uśmiechem na ustach.
Ta historia nikogo nie dziwi, bo Vidal to znany imprezowicz, o czym wielokrotnie wspominał Robert Lewandowski, który nazwał go kiedyś największym „wariacikiem”, jakiego spotkał w szatni.

















