Wichniarek ostro o Kiwiorze. „Do końca dawał się kręcić”
fot. LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Jakub Kiwior znalazł się pod dużą krytyką po meczu reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną. Dzień wcześniej Mateusz Borek zwracał uwagę, że nominalny stoper został postawiony przez Jana Urbana w bardzo trudnej sytuacji na lewej obronie. Artur Wichniarek patrzy na jego występ znacznie surowiej i uważa, że lider kadry powinien sam lepiej poradzić sobie z problemami na boisku.
Jan Urban w piątkowym meczu reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną przetestował ustawienie z czwórką defensorów. W roli lewego obrońcy wystąpił Jakub Kiwior, który w pierwszej połowie sobie nie poradził. Szybko złapał żółtą kartkę i dawał ogrywać się rywalom. Selekcjoner zareagował w przerwie, ściągając defensora FC Porto i zastępując go Przemysławem Frankowskim.
Wichniarek mocno skrytykował Kiwiora
Po meczu na Kiwiora spadła duża krytyka. Artur Wichniarek zgadza się z tymi głosami i uważa, że od tak doświadczonego reprezentanta należy wymagać więcej, niezależnie od tego, na jakiej pozycji w danym meczu wystąpił. Warto pamiętać, że Kiwior w przeszłości wiele razy grał już jako lewy obrońca – przede wszystkim za czasów Arsenalu.
Trzeba się wyżywać na Kiwiorze. Co Frankowski zrobił innego w tym meczu? Był blisko i agresywnie swojego skrzydłowego. Jeżeli trzy razy młodzian z PSV przyjmuje piłkę, Kiwior mu daje czas na wszystko. Oczekuję od Kiwiora, który jest liderem tej reprezentacji, żeby skorygował swoje ustawienie, żeby spróbował coś zrobić. On do końca pierwszej połowy dawał się kręcić
grzmiał Wichniarek na antenie Kanału Sportowego.
W drugiej połowie defensywa Biało-Czerwonych funkcjonowała lepiej, a to między innymi za sprawą Frankowskiego, który zastąpił Kiwiora. Przede wszystkim wygrywał pojedynki w defensywie, co w pierwszej odsłonie było dużym problemem.
Borek wcześniej stanął w obronie defensora Porto
Co ciekawe, słowa Wichniarka kontrastują z tym, co wcześniej mówił Mateusz Borek. Ten twierdził z kolei, że Kiwior został „wrzucony na minę” przez Urbana, który wystawił go na nienominalnej pozycji. W ostatnich miesiącach tworzył zgrany duet stoperów z Janem Bednarkiem.
Podczas konferencji prasowej Urban także poddawał w wątpliwości dalszą grę Kiwiora na lewej obronie. Selekcjoner ma jeszcze do dyspozycji Tymoteusza Puchacza i wcześniej wspomnianego Frankowskiego.
Zobacz również: Lewczuk krytykuje decyzję Urbana. „Puchacz powinien wejść”



















Wichniarek nie przypominam sobie jednego dobrego meczu twojego w kadrze. Ocieniasz dziś zawodników, a tyn im nie możesz podskoczyć – Kiwior (Arsenal, Porto), a Wichniarek (Arminia druga liga niemiecka)