Misiura przewidział reprezentacyjną przyszłość Wiktora Nowaka. „Wiedziałem, że jest gotowy”
fot. Kacper Staniec /NEWSPIX.PL I Kazimierz Kozuch / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Wiktor Nowak zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Mariusz Misiura, który przez kilka lat prowadził pomocnika w Zniczu Pruszków i Wiśle Płock, nie jest zaskoczony jego szybkim wejściem do kadry. Szkoleniowiec przekonuje, że od dawna uważał Nowaka za zawodnika gotowego na ten poziom.
Wiktor Nowak zadebiutował w reprezentacji Polski w piątkowym meczu z Bośnią i Hercegowiną. Jan Urban posłał go do boju w przerwie spotkania, zastępując Bartosza Slisza. Nowak pokazał się z bardzo dobrej strony i zebrał wysokie noty. Selekcjoner chwalił młodego pomocnika, wyróżniając przede wszystkim jego pewność siebie i waleczność.
Misiura od dawna wierzył w Wiktora Nowaka
O talencie Nowaka od dawna przekonywał Mariusz Misiura, który w przeszłości miał okazję z nim dłużej współpracować. Szkoleniowiec stawiał na niego w Zniczu Pruszków, a później obaj spotkali się także w Wiśle Płock, już na poziomie Ekstraklasy. Tego lata Nowak został sprzedany do Slavii Praga, a Górnik Zabrze zarobił 2,4 mln euro.
Wiktor Nowak jest gotowy na reprezentację i ja sobie zdaje sprawę, że często ze mnie wtedy szydzono, czy się śmiano jak to mówiłem. Dla mnie mecze jakie rozgrywał przeciwko Legii, przeciwko Rakowowi Częstochowa, gdzie strzelał piękne bramki, gdzie był wyróżniającym się zawodnikiem i teraz takie wejście od razu do Slavii Praga, granie tam, a nie czekanie, że właśnie musi się do czegoś zaadoptować
mówił nam Misiura.
Od Znicza Pruszków do reprezentacji Polski
Nowak rozwija się w bardzo szybkim tempie. Jeszcze w sezonie 2024/2025 grał dla pierwszoligowego Znicza Pruszków. W Górniku Zabrze nie zdążył nawet zadebiutować, a po wypożyczeniu do Wisły Płock uwagę na niego zwróciła Slavia Praga, sprowadzając go tego lata. Od początku przygody z czeskim gigantem 22-latek jest ważną postacią drużyny. Niedawno zadebiutował w Lidze Mistrzów, a w sumie ma na koncie pięć goli.
– Sprawia mi to dużo radości, bo spędziliśmy razem 4 lata od momentu kiedy był rezerwowym w drugiej drużynie Znicza w okręgówce, poprzez drugą ligę, poprzez pierwszą ligę, poprzez Ekstraklasę razem wspólnie. Stawialiśmy te kroki do przodu i to jest coś, co daje mi takie poczucie, że wykonaliśmy wspólnie, a głównie Wiktor dobrą pracę – wspomina Misiura.
Zobacz również: Lewandowski zagubiony, świetny debiut Nowaka [OCENY]


















