Lewandowski niepewny gry ze Szwecją. „Czasem to walka z samym sobą”
fot. Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Robert Lewandowski nie zaliczył udanego występu w bezbramkowym meczu z Bośnią i Hercegowiną. Kapitan reprezentacji Polski przyznał po spotkaniu, że wciąż dochodzi do optymalnej dyspozycji po transferze do Chicago Fire i nie przesądza, czy rozpocznie kolejny mecz ze Szwecją od pierwszej minuty.
Robert Lewandowski wystąpił od pierwszej minuty w piątkowym meczu z Bośnią i Hercegowiną, ale nie pomógł reprezentacji Polski. Napastnik notował niecelne zagrania, przegrywał pojedynki fizyczne z obrońcami i szukał gry bliżej środka pola. Nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę Bośniaków, a w 87. minucie zmienił go Mateusz Żukowski. Jan Urban liczył, że ten znajdzie się choć w jednej dogodnej sytuacji i zdobędzie gola, ale tak nie było. W najbliższy poniedziałek Polaków czeka kolejny sprawdzian w Lidze Narodów – wyjazdowy mecz ze Szwecją.
Lewandowski niepewny gry ze Szwecją
Lewandowski nie jest pewny, czy Urban wystawi go do gry w kolejnym spotkaniu. Trzeba pamiętać, że przerwy między meczami podczas tego zgrupowania są krótkie, więc selekcjoner musi dbać o zdrowie swoich zawodników. Napastnik Chicago Fire twierdzi, że w dalszym ciągu nie doszedł do odpowiedniej formy fizycznej po letnich zawirowaniach i opuszczeniu pełnego okresu przygotowawczego.
– Zobaczymy. Minut mi przybywa, a trzeba pamiętać, że nie przeszedłem pełnego okresu przygotowawczego, więc czasem jest to walka z samym sobą. Zobaczymy, jak się będę czuł, jaki pomysł będzie miał trener. Potem jest kolejny meczu u siebie, trochę tych spotkań przed nami, więc sprawa jest otwarta. Może trener postanowi wprowadzić kogoś wypoczętego, żeby dał z siebie wszystko, a może zagramy podobnie? Nie powiem, że na pewno będę grał, bo to zależy od planu selekcjonera – przekazał Lewandowski dla TVP Sport.
Podróż z USA miała wpływ na występ?
Lewandowskiemu może nie sprzyjać też długa podróż ze Stanów Zjednoczonych i różnice czasowe. Bez wątpienia jest to sytuacja, z którą na dłuższą metę będzie musiał sobie poradzić i się do niej przystosować. Polaków podczas tego zgrupowania czekają jeszcze mecze ze Szwecją, Rumunią oraz rewanż z Bośnią i Hercegowiną.
– To dla mnie nowa sytuacja, trudno za pierwszym razem się zaadaptować i przejść do normalnego funkcjonowania. To nowość, ale staram się nie patrzeć i nie myśleć o przeszkodach, tylko o pozytywnych rzeczach – mówi kapitan reprezentacji Polski.
Zobacz również: Urban mówi wprost po meczu z Bośnią. „To nie był dobry mecz Roberta”


















