Polacy wracają do swojej twierdzy. Imponujący bilans biało-czerwonych na PGE Narodowym
Weronika Morciszek / PressFocus /NEWSPIX.PL
Biało-Czerwoni zainaugurują zmagania w Lidze Narodów starciem z Bośnią i Hercegowiną w 51. meczu kadry na stołecznym PGE Narodowym. Robert Lewandowski spróbuje wyśrubować swój imponujący dorobek 32 goli na tej arenie, na której polski zespół wygrywał dotychczas 29 razy.
Bośnia i Hercegowina kolejnym rywalem na PGE Narodowym
W piątek wieczorem polscy piłkarze rozegrają 51. spotkanie na stołecznym PGE Narodowym. W inauguracyjnym meczu Ligi Narodów Biało-Czerwoni zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną, która będzie ich 38. rywalem na tej arenie. Dotychczasowy bilans 50 występów Polaków na obiekcie im. Kazimierza Górskiego to 29 zwycięstw, 14 remisów i siedem porażek. Bilans bramkowy wynosi 105-46 na korzyść gospodarzy.
Ostatnie zwycięstwo w Warszawie nasza kadra odniosła 26 marca 2026 roku, kiedy w barażu o awans do tegorocznego mundialu pokonała Albanię 2:1. Jedną z bramek zdobył Robert Lewandowski – było to jego 32. trafienie na PGE Narodowym. 38-letni kapitan reprezentacji, który na tym stadionie strzelił również swojego pierwszego gola, odpowiada za 30 proc. wszystkich bramek zdobytych tu przez Polaków. Po siedem trafień na koncie mają Arkadiusz Milik oraz Karol Świderski.
Czytaj także: Tak Bośniacy widzą reprezentację Polski. Wskazali największy problem
Historia i pamiętne momenty warszawskiej areny
Inauguracja stadionu odbyła się 29 lutego 2012 roku, gdy zespół prowadzony przez Franciszka Smudę zremisował bezbramkowo z Portugalią. Od tego czasu na Narodowym zagrało 36 reprezentacji, a Bośnia i Hercegowina będzie kolejnym debiutantem po czerwcowym występie Nigerii (2:2). Do historii obiektu przeszedł m.in. mecz z Anglią z 2012 roku, który przez zalanie murawy i powstanie tzw. „Basenu Narodowego” musiał zostać przełożony o jeden dzień. Komentując tamte wydarzenia i organizację, kibice używali określeń: „Kpina, wstyd, skandal, żenada”.
PGE Narodowy był także miejscem historycznych triumfów, jak pierwsze zwycięstwo nad Niemcami (2:0) w 2014 roku czy ponowna wygrana z tym rywalem (1:0) w czerwcu 2023 roku. Choć Biało-Czerwoni przez lata byli tu niepokonani, w ostatnim czasie stadion zdobywały ekipy Węgier, Belgii, Holandii, Portugalii oraz Szkocji. Ta ostatnia jako jedyna wygrała w Warszawie dwukrotnie, a jej zwycięstwo 2:1 w listopadzie 2024 roku oznaczało spadek zespołu Michała Probierza do niższej dywizji Ligi Narodów.
Czytaj także: Polska musi poważnie traktować Ligę Narodów. Jak ona wpływa na awans na Euro 2028? [ZASADY]


















