Puchacz z debiutanckim triumfem w Lidze Mistrzów, Nowak postraszył z ławki
fot. IMAGO/NEWSPIX.PL
Sabah FK pokonuje Slavię Praga 2:0, notując debiutanckie zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Z wygranej cieszy się Tymoteusz Puchacz, który wystąpił od pierwszej minuty. Wiktor Nowak i Oskar Kubiak pojawili się na murawie dopiero w drugiej połowie.
Podczas wtorkowego meczu Sabah FK – Slavia Praga przyglądaliśmy się w szczególności poczynaniom Polaków. Tymoteusz Puchacz rozpoczął zmagania w Lidze Mistrzów od pierwszej minuty, zaś Wiktor Nowak i Oskar Kubiak usiedli na ławce rezerwowych.
W pierwszej połowie kibice nie doczekali się goli. W 17. minucie do siatki trafił co prawda Kaheem Parris, ale arbiter dopatrzył się spalonego. Puchacz aktywnie uczestniczył w akcjach ofensywnych i raczej nie dawał się ogrywać. Do przerwy optyczną przewagę mieli goście z Czech, ale na ogół żadna z drużyn nie generowała zbyt dużego zagrożenia.
Zaraz po zmianie stron gospodarze dopięli swego. W 49. minucie Parris ponownie znalazł drogę do bramki, lecz tym razem wszystko rozegrało się zgodnie z przepisami. Po wyjściu na prowadzenie Sabah cofnęło się do głębszej defensywy, a Slavia ruszyła do ataku. W 62. minucie na murawie zameldował się Wiktor Nowak, który chwilę po wejściu dwukrotnie postraszył bramkarza rywali.
Od 75. minuty na murawie przebywał komplet trzech Polaków. Slavia nie odwróciła jednak losów rywalizacji, a w 88. minucie Sabah dobiło rywala po kuriozalnych błędach. Najpierw pomylił się bramkarz gości, który stracił piłkę przy próbie przyjęcia, a następnie obrońca nieumiejętnie wybijał ją, gdy ta zmierzała do siatki.
Sabak FK – Slavia Praga 2:0 (0:0)
49′ Parris, 88′ Mickels

















