Gasperini przed Realem: To cecha Mourinho, którą bym od niego wziął
SPORTPHOTO24/NEWSPIX.PL
Po siedmiu latach przerwy Liga Mistrzów wraca na Stadio Olimpico, gdzie piłkarze Gian Piero Gasperiniego podejmą Real Madryt. Czego trener Romy zazdrości Jose Mourinho?
Wielki powrót Ligi Mistrzów na Stadio Olimpico
Po siedmiu latach przerwy Liga Mistrzów powraca na Stadio Olimpico. Przed Gian Piero Gasperinim i jego zawodnikami wyjątkowe wyzwanie – starcie z Realem Madryt. Choć „Królewscy” zmagają się z pewnymi problemami, szkoleniowiec Romy przestrzega przed lekceważeniem rywala, nazywając go „niesamowitą koroną”.
– Dla nas to dobry moment i mamy wielką ochotę zmierzyć się z jedną z najlepszych drużyn w Europie. Real być może potrzebuje nieco dotarcia, biorąc pod uwagę zmianę trenera i sposobu gry. Pamiętajmy jednak, że pokonali Inter. To będzie mecz prestiżowy, który ma duże znaczenie dla tabeli, ale jesteśmy gotowi – podkreślił na wstępie Gian Piero Gasperini.
Gasperini o Mourinho i potencjale Giallorossich
Szkoleniowiec rzymian zaznaczył, że mimo klasy rywala, jego zespół nie zamierza rezygnować ze swojej tożsamości. Roma pod wodzą Gasperiniego ma pozostać wierna ofensywnemu stylowi, który przyniósł jej sukcesy w starciach z czołowymi włoskimi markami.
– Nie powinniśmy porównywać się do Realu Madryt jako klubu, ale na boisku musimy mierzyć się jak równy z równym. Graliśmy dobrze z Interem i Como, które są najsilniejszymi zespołami we Włoszech, teraz chcemy zobaczyć, jak bardzo możemy być konkurencyjni w Europie. Większa uwaga w obronie? W Como byliśmy do tego zmuszeni, ale nasze codzienne nastawienie pozwoliło nam osiągać wielkie wyniki. Oczywiście znam wartość ofensywną Realu Madryt, często wystarczy im niewiele, by stworzyć niebezpieczne akcje. Nie sądzę jednak, by Roma miała wyzbywać się swoich cech, będziemy konsekwentni – zapowiedział trener.
Podczas konferencji nie zabrakło wątku José Mourinho, który wraca na rzymski obiekt. Gasperini z dużym szacunkiem odniósł się do swojego poprzednika, doceniając więź, jaka łączyła Portugalczyka z kibicami Romy.
– To właściwe, by kibice go oklaskiwali. Wobec Mourinho istniała wielka miłość i zasługuje on na całe uznanie, jakie mu okażą. Mówimy o jednym z najbardziej utytułowanych trenerów w historii. Jestem jednak przekonany, że gdy mecz się zacznie, fani będą myśleć tylko o kibicowaniu Romie – przyznał „Gasp”.
– Jaką cechę Mourinho by pan mu zabrał? – zapytał jeden z dziennikarzy.
– Zabrałbym mu Empatię, dzięki której potrafi przekonać właścicieli klubów, by kupowali mu niesamowitych mistrzów – powiedział Gasperini z uśmiechem na ustach.
Donyell Malen liczy na przełamanie
W spotkaniu z mediami wziął udział także Donyell Malen. Holenderski napastnik szuka okazji do odkupienia po czerwonej kartce otrzymanej w ligowym meczu z Como, a także chce zatrzeć wspomnienie przegranego finału Ligi Mistrzów przeciwko Realowi w 2024 roku.
– Jestem bardzo rozczarowany czerwoną kartką, ale moją intencją na pewno nie było zrobienie komuś krzywdy. Przeprosiłem kolegów z drużyny za to, że zostawiłem ich samych, to było dla mnie stresujące, gdy musiałem oglądać ostatnie pół godziny w szatni. Teraz musimy skupić się na sobie, nie myśląc o różnicy dzielącej nas od Realu, który pozostaje bardzo silnym zespołem – tłumaczył Malen.

















