Tak żyje Michal Gasparik. Trener Górnika sporo poświęcił
fot. Konrad Swierad / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Michal Gasparik żyje z dala od żony i dziecka. W rozmowie dla portalu sport.pl opowiedział o tym, jak wygląda jego codzienność w Polsce.
Tak żyje Michal Gasparik
Michal Gasparik od lipca 2025 roku prowadzi Górnik Zabrze. 44-letni szkoleniowiec na razie spisuje się na medal – w pierwszym sezonie pracy zdobył z klubem wicemistrzostwo Polski oraz krajowy puchar. Teraz niewykluczone, że pokusi się o jeszcze więcej. Dość powiedzieć, że po 10 kolejkach Trójkolorowi są liderem tabeli Ekstraklasy.
Mało kto jednak wie, ile Gasparik poświęcił, aby pracować w Górniku. W rozmowie dla portalu sport.pl, Słowak przyznał, że na co dzień żyje z dala od żony i dziecka. Gdy wraca do swojego mieszkania po pracy, wciąż rozmyśla o piłce nożnej.
Żona i dziecko na co dzień mieszkają na Słowacji. Gdy przeprowadzałem się do Polski, zdecydowaliśmy, że na początku będę tutaj sam. Chciałem w pełni skupić się na pracy. Na razie tego nie zmieniliśmy. Żyję między stadionem a mieszkaniem, w którym bardzo lubię jeszcze spokojnie przemyśleć, co wydarzyło się na treningu, albo co będzie jutro. Na urlopie zawsze od rana włączam laptop. A późnym wieczorem, jak żona i dziecko idą już spać, też zdarza mi się usiąść i coś przejrzeć. Budzę się [w nocy], a głowa już pracuje, oczy jak pięć złotych. Nie ma szans, żeby znowu zasnąć. Co wtedy robić? Idę do laptopa
ujawnił Gasparik.
Trener Górnika wykonuje jednak na tyle dobrą robotę, że niewykluczone, iż niedługo opuści Zabrze. Jego nazwisko przewijało się już m.in. w kontekście reprezentacji Słowacji, niektórzy widzieliby go nawet w polskiej kadrze. Ostatnio jednak Gasparik przyznał, że chciałby zostać w Ekstraklasie i rozmawia już z klubem na temat przedłużenia umowy.
Czytaj też: Górnik Zabrze walczy o mistrzostwo? Lider zespołu odpowiedział
















