Mourinho dostał pytanie od dziennikarza TVP. Nagle wybuchł śmiechem
Jose Mourinho FOT. IMAGO/NEWSPIX.PL
Podczas wtorkowej konferencji prasowej przed 2. kolejką Ligi Mistrzów Jose Mourinho odpowiadał na pytania Jacka Kurowskiego z TVP. I była to dość nietypowa rozmowa…
Już w środę wieczorem AS Roma, która wróciła po siedmioletniej przerwie do Ligi Mistrzów, zmierzy się na Stadio Olimpico z Realem Madryt. To będzie szczególny mecz dla trenera Królewskich, bo Jose Mourinho pracował także w Rzymie, gdzie zdobył Ligę Konferencji. Podczas wtorkowej konferencji prasowej kilka pytań Portugalczykowi zadał Jacek Kurowski z TVP.
Mourinho w rozmowie z dziennikarzem TVP
– Dzień dobry, nazywam się Jacek Kurowski, jestem z Telewizji Polskiej. Na początek przesyłam duże pozdrowienia od Grzegorza Mielcarskiego – zaczął polski dziennikarz.
– Dziękuję – odparł Mourinho.
– Zapytam cię o twoje odczucia. Twoja druga kadencja w Realu Madryt dopiero się zaczęła, ale wrażenia medialne są takie, że ten mecz może być dla ciebie meczem o wszystko. Nie wiem, jestem z zewnątrz, nie wiem jak to wygląda wewnątrz – powiedział Kurowski, a Mourinho w trakcie się wyraźnie uśmiechnął.
– Polska jest daleko stąd. Bardzo daleko. Informacje mogą tam docierać w zaburzonej formie, daj spokój – stwierdził „Mou”.
– Mam wrażenie, że miesiąc miodowy w Realu Madryt się zakończył. Jaki jest twój punkt widzenia? – kontynuował Kurowski.
– Miesiąc miodowy czego? – wtrącił trener Realu.
– Mam na myśli miesiąc miodowy – doprecyzował dziennikarz.
– Wiem co to miesiąc miodowy. Pytam, co masz na myśli – mówił Mourinho.
– Od teraz wszyscy wymagają od ciebie tylko zwycięstw. Tylko zwycięstw – mówił Kurowski.
– I to jest miesiąc miodowy? To nie jest miesiąc miodowy – odpowiedział rozbawiony Portugalczyk.
– A jaki jest twój punkt widzenia? – kontynuował dziennikarz.
– Punkt widzenia czego? – odparł Mourinho.
– Okej, mógłbym skonstruować pytanie w lepszy sposób. Jak się czujesz przed meczem? – zapytał Kurowski.
– Tak jak zawsze. Fantastycznie, śpię jak aniołek. Po meczu, jak zawsze, nie śpię. Potem jest nowy dzień. To wszystko. Dziękuję – odparł w swoim stylu doświadczony trener.

















