Legenda Barcelony murem za Infantino. Zaskakujące słowa!
Gianni Infantino ZUMA/NEWSPIX.PL
Gianni Infantino zyskał sojusznika w postaci Samuela Eto’o. Prezes kameruńskiej federacji postanowił bronić projektu FIFA Forward Enterprise w rozmowie z „CNN”.
Gianni Infantino dostał wsparcie od Samuela Eto’o
Gianni Infantino, prezydent FIFA, znajduje się obecnie pod ogromną presją po fali krytyki związanej z kontrowersyjną i ostatecznie wycofaną propozycją FIFA Forward Enterprise (FFE). Szwajcar zamierzał sprzedać udziały w mistrzostwach świata prywatnym inwestorom.
Europejska federacja UEFA zagroziła bojkotem przyszłych turniejów, a CONCACAF (Ameryka Północna, Środkowa i Karaiby) oraz azjatycka konfederacja AFC domagają się zmiany na stanowisku lidera. Kolejnym punktem zapalnym mogą być wrześniowe mistrzostwa świata kobiet do lat 20 w Polsce – jeśli zespoły z UEFA zrezygnują z udziału, z turnieju może wycofać się sześć zakwalifikowanych drużyn, w tym gospodarze.
Choć w świecie futbolu coraz głośniej wybrzmiewają głosy wzywające Infantino do dymisji przed zaplanowanymi na marzec wyborami, szef światowej federacji może liczyć na wsparcie. Popiera go Afrykańska Konfederacja Piłkarskiej (CAF), a także federacje Argentyny, Meksyku, Kataru, Indonezji czy Filipin. W obronie Szwajcara stanął Samuel Eto’o. Jednym z nich jest Samuel Eto’o, legenda afrykańskiej piłki i obecny prezes kameruńskiej federacji (FECAFOOT).
Nie sądzę, aby prezydent Gianni Infantino zrobił coś złego. Wszystko to wydarzyło się dlatego, że nadchodzą wybory, to wszystko. Prezydent Gianni Infantino zmienił futbol. Dał szansę narodom, które nie miały takich możliwości, na udział w najpiękniejszym turnieju, jakim są mistrzostwa świata. Pomógł naszemu kontynentowi. Pomógł naszym federacjom rozwijać się znacznie szybciej i musimy to przyznać. Musimy zaakceptować i uznać to, co zrobił, i powinniśmy go wspierać za wszystko, co do tej pory osiągnął – stwierdził w rozmowie z „CNN”.
Według Eto’o FIFA powinna wrócić do dyskusji nt. projektu FIFA Forward Enterprise.
Większe narody zajęły przestrzeń medialną. Przedstawiły swój punkt widzenia, a prezydent Gianni Infantino chciał utrzymać piłkarską rodzinę razem i zdecydował o wycofaniu projektu. Nadal jestem przekonany, że dla nas ten projekt był czymś, co mogło być niesamowite. Zresetowałby on układ sił w futbolu, aby upewnić się, że nasze talenty nie znikają i nie kończą grając dla innych narodów. Ostatecznie ci, którzy mówili o tym projekcie i wyrazili swoją opinię, nie przeczytali dokładnie, o co w nim chodzi, a w niektórych przypadkach patrzyli na niego ze swojej dominującej pozycji – dodał.
Zgodnie ze statutem FIFA, wcześniejsze odwołanie prezydenta jest możliwe, jeśli 20% z 211 krajów członkowskich złoży formalny wniosek o zwołanie nadzwyczajnego kongresu. Na ten moment jednak Infantino pozostaje u władzy, a termin zgłaszania kontrkandydatów w marcowych wyborach upływa 18 listopada.

















