Katastrofalny bilans Lecha. Te liczby dają do myślenia
Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Lech Poznań po dwóch meczach w Lidze Europy ma na koncie zero punktów. Ponadto, alarmujące są statystyki bramkowe Kolejorza.
Lech Poznań z falstartem w Lidze Europy
Lech Poznań katastrofalnie rozpoczął zmagania w nowym sezonie Ligi Europy. Na początek zmagań w fazie ligowej przegrał aż 0:4 z Crystal Palace. W drugiej kolejce zmierzył się z kolejnym wymagającym przeciwnikiem, Bayerem Leverkusen. To starcie również okazało się dla Kolejorza bardzo bolesne – przed własną publicznością przegrał z Aptekarzami 0:4.
Statystyki po tych spotkaniach nie napawają optymizmem przed kolejnymi spotkaniami. W dwóch dotychczasowych spotkaniach Lech stracił aż osiem bramek. Ponadto, nie strzelił ani jednego gola. W starciu przeciwko Bayerowi mistrz Polski uzyskał posiadanie piłki przez 39 procent czasu gry. Nie wypracował sobie też ani jednej stuprocentowej sytuacji bramkowej. Warto jeszcze wspomnieć, że rywal Kolejorza uzyskał xG na poziomie 5.34, co oznacza, że strata czterech goli i tak była najniższym wymiarem kary.
W starciu z Crystal Palace było lepiej, bo statystyki nie pokazywały takiej dysproporcji między obiema drużynami, choć obserwując boiskowe poczynania każdej z ekip, było widać, że rywalizują na innych poziomach. Smutna refleksja prowadzi do tego, że na razie mistrz Polski nie ma argumentów w starciach z wyżej notowanymi przeciwnikami. Jeśli ambicją polskich klubów jest walka o Ligę Mistrzów, nie są to dobre informacje.
Czytaj też: Mateusz Borek po “wstydliwym” meczu Lecha. “Nie było co zbierać”

















