Siemieniec się otworzył. „Upadłem. Nie było łatwo”
fot. MACIEJ GILEWSKI / 058SPORT.PL/NEWSPIX.PL
Adrian Siemieniec na konferencji prasowej po wygranym meczu z Ararat-Armenia wypowiedział się na temat ostatnich trudnych dla niego wydarzeń.
Afera SMS-owa zbiegła się w czasie z drastyczną obniżką formy Jagiellonii Białystok, która przegrała cztery mecze z rzędu (z Wisłą Kraków, Olympiakosem, Legią Warszawa i Górnikiem Zabrze). Atmosfera zaczynała robić się coraz gorętsza, ale finalnie Duma Podlasia zdołała przełamać się zwycięstwem 3:1 nad Ararat-Armenia w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Europy.
Na pomeczowej konferencji prasowej Adrian Siemieniec wyraźnie się otworzył. Dominik Piechota z Kanału Sportowego zadał 34-letniemu trenerowi pytanie dotyczące sfery emocjonalnej. — Chciałem na początku zapytać też po ludzku, emocjonalnie, bo za trenerem chyba najbardziej emocjonalny czas w karierze. Więc jak trener, jako też lider tego projektu, sobie z tym wszystkim poradził i jak to trener przeszedł? – zapytał dziennikarz.
— Nie będę pisał tutaj bajek albo ukrywał, że było łatwo. Nie było łatwo. Miałem momenty bardzo trudne, szczególnie na początku. Czy ja, czy moja rodzina. Było bardzo ciężko. Miałem takie poczucie, że upadłem w okolicach meczu z Wisłą i ten okres był dla mnie jednym z cięższych w życiu generalnie, bo to trochę się przenikało. Te kwestie zawodowe, bo to jednak ma wpływ też na to, jak prywatnie się funkcjonuje. Bo ta cała sytuacja nie tylko mnie dotknęła, ale też całą moją rodzinę – zaczął szkoleniowiec Jagi.
— Więc to był bardzo trudny czas dla nas, ale dostałem bardzo dużo wsparcia, przede wszystkim od rodziny, od żony, od dzieci, od klubu, od naszych kibiców, od piłkarzy, od sztabu. I miałem takie poczucie, że nie jestem w tym sam. I myślę, że dzięki temu po prostu się podniosłem. Wstałem z kolan. Ale jeżeli ktoś zapyta, czy upadłem, upadłem. Miałem takie poczucie, że jest ciężko. Ale dzisiaj czuję się silniejszy. Mam świadomość, że ta sytuacja wiele mnie nauczyła. Ale ona też spowodowała, że jako człowieka poprzez te doświadczenia i to, co mnie po tej sytuacji spotkało, ona mnie zrobiła jeszcze silniejszym. I tak na to dzisiaj patrzę
kontynuował Adrian Siemieniec.

















