Druzgocące kary grożą Manchesterowi City. Nie pozbieraliby się po tym
ZUMA/NEWSPIX.PL
Jak konkretnie może zostać ukarany Manchester City? Zagraniczni dziennikarze informują, że w grę wchodzi nawet dziesięcioletnie wykluczenie z europejskich pucharów, ale i duże problemy na krajowym podwórku.
Poważne zagrożenie dla przyszłości Obywateli
Manchester City stoi przed widmem wieloletniego wykluczenia z europejskich pucharów, jeśli zapowiadana apelacja klubu zakończy się niepowodzeniem. Jak donosi dziennikarz César Augusto Londoño, UEFA przygotowuje sankcje, które mogą wykluczyć zespół z Etihad Stadium z udziału w Lidze Mistrzów, Lidze Europy oraz Lidze Konferencji na okres od 7 do nawet 10 lat. Byłby to potężny cios w sportowe aspiracje aktualnych wicemistrzów Anglii, którzy jeszcze w 2023 roku sięgnęli po triumf w Champions League.
Naruszenia finansowe i możliwe kary punktowe
Sprawa wkroczyła w kluczową fazę po ogłoszeniu wniosków przez niezależną komisję Premier League. Organ ten stwierdził, że Manchester City dopuścił się poważnych naruszeń zasad finansowych w trakcie dziewięciu sezonów, w latach 2009-2018. Według komisji, klub wykorzystywał umowy komercyjne do sztucznego zawyżania przychodów i ukrywania kosztów na łączną kwotę przekraczającą 900 milionów funtów. Do listy przewinień dopisano także liczne przypadki braku współpracy z organami prowadzącymi dochodzenie.
Oprócz sankcji międzynarodowych, klub może dotkliwie odczuć skutki śledztwa w krajowej tabeli ligowej. Alan Brazil na antenie talkSPORT ujawnił, że z dwóch różnych źródeł otrzymał informacje o możliwym odjęciu „Obywatelom” wielu punktów w Premier League. „Słyszałem, że mogą odjąć im 60 punktów” – przyznał Brazil, zaznaczając jednocześnie, iż nie spodziewa się, by tak drastyczna kara została wyegzekwowana jeszcze w bieżącej kampanii.
Władze Manchesteru City konsekwentnie utrzymują swoją niewinność i 1 października złożyły oficjalną apelację. W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej klub argumentuje, że dotychczasowa konkluzja „zawierała poważne błędy prawne”. Przedstawiciele klubu deklarują, że „posiadają wystarczające dowody na poparcie swojego stanowiska” i zamierzają przestrzegać należytego procesu, powstrzymując się od dalszych komentarzy do czasu zakończenia wszystkich procedur prawnych.

















