Legenda Rakowa wspomina odejście. “Usłyszałem, że nie gram już na poziomie klubu”
LUKASZ JURGA/ARENA AKCJI/NEWSPIX.PL
Tomas Petrasek, niewątpliwie jedna z legend Rakowa Częstochowa w jego najnowszej historii, opowiedział o kulisach rozstania z Medalikami. Przyznał, że podziękowano mu, ponieważ – zdaniem klubu – nie prezentował odpowiedniego poziomu.
Legenda Rakowa o kulisach rozstania z klubem
Gdyby Raków stworzył galerię najbardziej zasłużonych postaci w historii klubu, Tomas Petrasek powinien mieć tam gwarantowane miejsce. Czech dołączył do drużyny Medalików w 2016 roku, gdy grała ona jeszcze w II lidze. W kolejnych latach awansował z nią najpierw na zaplecze Ekstraklasy, a potem już do samej elity, na poziomie której rozegrał 80 meczów. Z klubem spod Jasnej Góry zdobył też mistrzostwo Polski, a także dwa krajowe puchary i jeden superpuchar.
Petrasek odszedł z Rakowa w 2023 roku, siedem lat po rozpoczęciu tej niezwykłej przygody. W programie “Foot Truck” zdradził kulisy rozstania z klubem. Nie były one zbyt miłe.
Jak odchodziłem, usłyszałem, że nie gram już na poziomie Rakowa. Nie chcę nikogo obrazić, mam do każdego szacunek, ale jeżeli oni – pod dokładnym skautingiem – wprowadzają takich piłkarzy… Niektórzy z nich nie graliby w drużynie, która zdobywała mistrzostwo. Nie mieliby szans
przyznał Czech.
Co teraz robi Tomas Petrasek?
Po rozstaniu z Rakowem Petrasek dołączył do koreańskiego Jeonbuk Hyundai. Rozegrał tam jednak tylko 10 spotkań. W 2024 roku natomiast wrócił do ojczyzny, wiążąc się z ekipą Hradec Kralove, w której gra do dziś. W tym sezonie 34-latek pojawił się na boisku zaledwie trzy razy.
Czytaj też: Kaczmarek mówi wprost po zwycięstwie Rakowa. „Wielka rzecz”

















