Chwalińska czy Świątek? Słynny trener wskazał faworytkę
Newspix.pl
Iga Świątek i Maja Chwalińska zmierzą się w historycznym, polskim półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan o awans do wielkiego finału. A którą z tenisistek w roli faworytki widzi Piotr Woźniacki?
Historyczne starcie Polek o finał w Wuhan
W sobotnim półfinale prestiżowego turnieju WTA 1000 w Wuhan dojdzie do bezprecedensowego wydarzenia w dziejach polskiego tenisa. Po raz pierwszy w historii na tym szczeblu rozgrywek tej rangi zmierzą się dwie reprezentantki Polski – Iga Świątek oraz Maja Chwalińska. Obie zawodniczki prezentują w Chinach wysoką formę, a stawką ich bezpośredniego pojedynku jest awans do wielkiego finału, w którym zwyciężczyni zagra z lepszą z pary Sonay Kartal – Jelena Ostapenko.
Piotr Woźniacki wskazuje faworytkę
Przed tym elektryzującym spotkaniem głos zabrał Piotr Woźniacki. Znany szkoleniowiec w rozmowie z Interią poddał analizie szanse obu zawodniczek. Choć docenił postawę obu Polek, wskazał na tę, która jego zdaniem ma obecnie większe argumenty po swojej stronie.
— W takiej sytuacji, jaka jest obecnie, zawsze wskazuje się na czempiona. Przepraszam, ale myślę, że Maja się za to nie obrazi. A czempionem dzisiaj jest Iga i tego nikt nie jest w stanie jej odebrać. Dlatego ze wskazaniem na Igę, ale jestem przekonany, że będzie to naprawdę bardzo ciekawy mecz — zaznaczył ojciec Karoliny Woźniackiej.
Ekspert zwrócił szczególną uwagę na postępy, jakie w ostatnim czasie poczyniły obie tenisistki. Według niego kluczowe znaczenie w sobotnim boju może mieć przygotowanie mentalne oraz realizacja założeń taktycznych wypracowanych przez sztaby szkoleniowe.
— Iga zrobiła kolejny krok do przodu pod względem mentalnym. Zachowywała się naprawdę tak, jak powinna, i konsekwentnie doprowadziła mecz do końca. Z kolei Maja, jeśli spojrzymy na jej grę od strony taktycznej, również zaprezentowała się bardzo dobrze. Byłem pod wrażeniem tego, jak realizowała swoje założenia — ocenił Woźniacki.
Rekordowe zainteresowanie i powrót po dekadzie
Sobotni pojedynek będzie dopiero drugą konfrontacją tych zawodniczek w seniorskiej karierze. Poprzednio zmierzyły się w 2016 roku w Sztokholmie, mając zaledwie 15 lat. Wówczas lepsza okazała się Świątek, wygrywając 6:2, 6:3. Piotr Woźniacki przewiduje, że ponowne spotkanie po dziesięciu latach wywoła w kraju ogromne poruszenie.
— Będzie to pojedynek przy dużej publiczności. Nie chodzi wyłącznie o kibiców na trybunach, ale przede wszystkim o zainteresowanie tym spotkaniem w całej Polsce. Myślę, że możemy mieć jeden z największych pików oglądalności wydarzenia sportowego. Maja ma obecnie bardzo wielu kibiców, Iga budowała swoją pozycję przez lata. Zapowiada się więc naprawdę fantastyczne wydarzenie — stwierdził szkoleniowiec.
Półfinałowe starcie w Wuhan zaplanowano na sobotę, 17 października, na godzinę 12:30. Niezależnie od końcowego rezultatu, polscy kibice mają pewność, że jedna z reprezentantek kraju powalczy o końcowy triumf w turnieju.

















