Legia sprzeda Hindricha za mniej, niż sądzono? Nowe informacje
FOTO LUKASZ GROCHALA / CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Otto Hindrich może przynieść Legii Warszawa miliony euro, ale najnowsze informacje wskazują, że klub nie oczekuje za niego tak ogromnych pieniędzy. Jeszcze niedawno rumuńskie media pisały o ofercie 8 mln euro. Piotr Koźmiński w „Piłkarskim Salonie” przekazał, na ile w klubie wyceniają rumuńskiego bramkarza.
Otto Hindrich trafił do Legii Warszawa w styczniu 2026 roku z CFR Cluj za około 600 tysięcy euro. Szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie zespołu Marka Papszuna, a jego dobre występy przyciągnęły uwagę zagranicznych klubów. 24-latek zadebiutował również w reprezentacji Rumunii. W ostatnich tygodniach coraz więcej mówiło się o jego możliwym odejściu z Łazienkowskiej. Pojawiały się jednak sprzeczne informacje dotyczące wartości bramkarza oraz ofert, które miały trafiać do Legii.
Legia sprzeda Hindricha za 5 mln euro?
Piotr Koźmiński w programie „Piłkarski Salon” odniósł się do wcześniejszych doniesień o wycenie Otto Hindricha. Dziennikarz przyznał, że miał okazję rozmawiać nieoficjalnie z przedstawicielami Legii, którzy przedstawili znacznie bardziej umiarkowane oczekiwania finansowe.
– Gdyby było sześć milionów za Hindricha, to już by go nie było w Legii. Byliśmy na spotkaniu z działaczami Legii i zastanawialiśmy się, kiedy ten Hindrich może odejść. I tam padało, że pięć milionów to będzie kwota, po sezonie, gdzie będą się zastanawiać – poinformował.
Pod koniec września rumuński serwis iAMSport informował, że 1. FC Köln zaoferowało za Hindricha 8 mln euro. Legia miała jednak odrzucić propozycję, ponieważ oczekiwała nawet 10 mln euro. Doniesienia te od początku budziły wątpliwości polskich dziennikarzy. Zarówno Koźmiński, jak i Szymon Janczyk podawali w wątpliwość informacje o niemieckiej ofercie. Następnie „Fakt” przekazał, że do Legii nie wpłynęła propozycja na takim poziomie.
Hindrich może odejść latem. Legia potrzebuje pieniędzy
Dyrektor sportowy Legii wielokrotnie podkreślał konieczność racjonalnego zarządzania finansami. Latem klub znacząco ograniczył wydatki, a budżet wynagrodzeń udało się zmniejszyć o 26 procent. Bobić przyznawał również, że sprzedaż zawodników pozostaje ważnym elementem funkcjonowania Wojskowych.
Legia latem sprowadziła Ivana Brkicia, który w poprzednim sezonie należał do wyróżniających się bramkarzy Ekstraklasy w barwach Motoru Lublin. Chorwat na razie pozostaje rezerwowym Hindricha, ale w przypadku odejścia Rumuna mógłby otrzymać szansę na przejęcie miejsca między słupkami.
Zobacz również: Legia stanowczo odpowiada na zarzuty Królewskiego. Ma dowody

















