Korona Kielce rozważała innego trenera. Nie chodzi o Probierza
Tomasz Folta / PressFocus /NEWSPIX.PL
Paweł Golański stanowczo odniósł się do medialnych doniesień dotyczących poszukiwań nowego trenera Korony Kielce. Dyrektor sportowy zapewnił na antenie „Meczyków”, że klub nie kontaktował się z Michałem Probierzem, Maciejem Skorżą ani Czesławem Michniewiczem. Przy okazji ujawnił nazwisko szkoleniowca, którego rzeczywiście rozważano przed zatrudnieniem Roberta Kolendowicza.
Korona Kielce postanowiła dokonać zmiany na ławce trenerskiej po porażce z Lechem Poznań. Jacek Zieliński stracił pracę, a we wtorek jego następcą został Robert Kolendowicz, który podpisał umowę do końca sezonu z opcją przedłużenia o dwa lata. W mediach pojawiały się głośne kandydatury – między innymi Czesława Michniewicza czy Michała Probierza.
Golański stanowczo o Michale Probierzu. „Nie było nawet pół telefonu”
Te informacje postanowił zdementować Paweł Golański. Dyrektor sportowy Korony Kielce ujawnił, że nie kontaktował się z Probierzem, Michniewiczem czy Maciejem Skorżą, bowiem jego nazwisko też było łączone z tym klubem. Kolendowicz od początku był celem numer jeden.
– Z całym szacunkiem do tych trenerów, bo bardzo sobie ich cenię, ale nie było nawet pół telefonu do Michała Probierza, Macieja Skorży czy Czesława Michniewicza. Zarówno Łukasz Maciejczyk, jak i ja bardzo ich szanujemy, natomiast nie był to „target” trenera, którego chcieliśmy w Koronie Kielce. Ten temat powinien być ucięty właśnie w taki sposób – tłumaczył Golański na antenie „Meczyków”.
Korona rozważała Pavola Stano
Golański ujawnił przy tym, że jednym z rozważanych opcji był Pavol Stano, który pracował już w Polsce chociażby w Wiśle Płock czy Górniku Łęczna. Od sierpnia pozostaje bez klubu po rozstaniu z MSK Ziliną. Korona Kielce po rozmowie z Kolendowiczem postanowiła jednak postawić właśnie na niego.
– Nie było też żadnego telefonu do zagranicznego trenera. Mogę przyznać, że braliśmy pod uwagę Pavola Stano. Znam się z nim osobiście, bo w Kielcach spędził sporą część swojej kariery, natomiast już pierwsze spotkanie z Robertem Kolendowiczem dało nam tak dużo pozytywnej energii i odpowiedzi, że chcemy wejść w ten projekt – podsumował działacz Korony.
Zobacz również: On był numerem jeden dla Korony. Golański: Rozważaliśmy trzy nazwiska
















