Skorupski zagrożony! Bologna szykuje transfer nowego bramkarza
fot. IMAGO/NEWSPIX.PL
Przyszłość Łukasza Skorupskiego w Bologni staje się coraz bardziej niepewna. Jak informuje Nicolo Schira, włoski klub planuje zimą sprowadzić nowego bramkarza, co może dodatkowo skomplikować sytuację 35-letniego Polaka. Tymczasem niedawne spekulacje o jego powrocie do Górnika Zabrze jednoznacznie skomentował Lukas Podolski.
Łukasz Skorupski od 2018 roku występuje w Bologni, ale obecny sezon przyniósł zmianę jego sytuacji. Polski bramkarz nie jest już pewniakiem między słupkami – szanse zaczął otrzymywać młodziutki Massimo Pessino. Oczywiście nie można mówić w jego przypadku o odsunięciu od gry, gdyż rozegrał pięć ligowych spotkań, natomiast tendencja jest wyraźna. Skorupski może mieć we Włoszech coraz większe kłopoty z regularnymi występami.
Bologna szuka bramkarza. Niepokojące wieści dla Skorupskiego
Na domiar złego, Bologna rozgląda się za nowym bramkarzem. Nicolo Schira ujawnia, że jednym z celów na zimowe okienko jest właśnie wzmocnienie rywalizacji między słupkami. W klubie panuje rozczarowanie dotychczasową formą Skorupskiego, który wyraźnie obniżył loty – stąd szanse dla Pessino czy starania o nowego golkipera.
Już we wrześniu Zbigniew Boniek w „Mocy Futbolu” sugerował, iż Bologna szuka następcy Skorupskiego. Były prezes PZPN przyznawał wówczas, że jego zdaniem odsunięcie Polaka od składu może stanowić początek stopniowej zmiany obsady bramki. Wygląda na to, że właśnie tak się dzieje.
Skorupski nie wróci do Górnika? Podolski odpowiedział wprost
Wobec coraz trudniejszej sytuacji zawodnika zaczęto rozważać możliwy powrót do Górnika Zabrze. Podolski szybko odniósł się jednak do tych spekulacji. „Nie rozważamy ściągnięcia Łukasza Skorupskiego do Górnika…” – napisał na portalu X. Stanowisko właściciela dotyczy oczywiście aktualnych planów transferowych zabrzan. Nie można wykluczyć podobnego ruchu w przyszłości, kiedy 35-latek faktycznie będzie planował powrót do Polski.
Kontrakt Skorupskiego z Bologną obowiązuje do czerwca 2027 roku. Polski golkiper przedłużył umowę w październiku 2025 roku, gdy jego pozycja była zdecydowanie mocniejsza. Ewentualny transfer nowego bramkarza w styczniu mógłby zmusić 35-latka do ponownego przeanalizowania swojej przyszłości.

















