On był numerem jeden dla Korony. Golański: Rozważaliśmy trzy nazwiska
MIKOLAJ BARBANELL / ARENA AKCJI/NEWSPIX.PL
Korona Kielce zwolniła Jacka Zielińskiego i dzień później zakontraktowała Roberta Kolendowicza. Dyrektor Paweł Golański, cytowany przez Damiana Wysockiego, ujawnił, jak przebiegał proces rekrutacyjny.
Korona Kielce po wysokiej porażce z Lechem Poznań zdecydowała się na zmianę trenera. Zwolnionego Jacka Zielińskiego zastąpił finalnie Robert Kolendowicz – oficjalny komunikat pojawił się we wtorek. Były opiekun Pogoni Szczecin podpisał kontrakt do końca obecnego sezonu z opcją przedłużenia o dwa lata.
Golański: Kolendowicz był numerem jeden
Przed zatrudnieniem Kolendowicza w mediach pojawiały się też inne kandydatury – chociażby Michał Probierz. Dyrektor sportowy Paweł Golański zdradził kulisy całego procesu rekrutacyjnego. W rzeczywistości Korona rozważała trzy nazwiska, ale tylko z Kolendowiczem przeprowadziła zaawansowane rozmowy. To on był celem numer jeden kieleckiego klubu.
– Jeśli chodzi o poziom zaawansowania rozmów, to takie negocjacje prowadziliśmy tylko z Robertem. Braliśmy pod uwagę trzy nazwiska, ale on był numerem jeden. Spotkaliśmy się z nim jako pierwszym. Rozmowa była na tyle pozytywna, konstruktywna, że stwierdziliśmy, że chcemy, aby on do nas dołączył – przekazał Golański, cytowany przez Damiana Wysockiego.
Korona ma duże ambicje. Chce grać w Europie
Latem Korona wydała rekordowe pieniądze na transfery, sprowadzając między innymi Patrika Hellebranda, Camilo Menę, Michaela Ameyawa czy Kamila Jakubczyka. Rewolucja kadrowa rozbudziła w Kielcach apetyty – celem na ten sezon jest dołączenie do ligowej czołówki i walka o awans do europejskich pucharów.
Dotychczasowe wyniki uznano więc za rozczarowujące. Korona pod wodzą Zielińskiego wygrała tylko cztery z 11 ligowych spotkań, zbierając 15 punktów. Angaż Kolendowicza daje nadzieje na lepsze rezultaty.
Zobacz również: Golański przerwał milczenie po zwolnieniu Zielińskiego. „Nie toleruję przeciętności”

















