Dlatego Korona zatrudniła Roberta Kolendowicza. Golański wszystko wyjaśnił
Korona Kielce
Korona Kielce ma nowego trenera – klub zastąpił Jacka Zielińskiego na Roberta Kolendowicza. W rozmowie dla “TVP Sport” dyrektor sportowy Złocisto-Krwistych, Paweł Golański, zdradził, dlaczego zdecydowano się na tego szkoleniowca.
Korona Kielce ma nowego trenera
Korona Kielce zwolniła Jacka Zielińskiego po ostatnim meczu ligowym. W ubiegłą niedzielę Złocisto-Krwiści przegrali aż 1:6 z Lechem Poznań. Ta porażka przesądziła o losie dotychczasowego sternika drużyny. Kilka dni później zastąpił go Robert Kolendowicz. Teraz dyrektor sportowy klubu, Paweł Golański, w wywiadzie dla “TVP Sport” opowiedział, dlaczego zdecydowano się na angaż byłego trenera Pogoni Szczecin.
Po pierwsze był dobrze przygotowany do rozmowy z właścicielem i ze mną. Miał sporą wiedzę o Koronie. Po drugie bije z niego pozytywna energia, a ja chciałem szkoleniowca, który będzie emanował dobrymi emocjami. I po trzecie – zobaczyłem u niego głód piłki i pracy. Cenię to. Piłka nożna to emocjonalna dyscyplina i nie wyobrażam sobie, żeby trener ich nie okazywał i nie emanował dobrą energią. Od Roberta bije energia, znaliśmy się wcześniej i wiedziałem, że ten projekt mu się podoba. Dobrze wypowiadał się o piłkarzach, co też jest istotne. Za nami 11 kolejek i sytuacja Korony nie jest tragiczna. Nie znajdujemy się na dnie tabeli z czterema czy pięcioma punktami. Wciąż jesteśmy w grze o czołowe miejsca. Sytuacja nie taka, jakiej bym oczekiwał, ale mamy kontakt z górą tabeli i trzeba próbować się tam zbliżyć
przyznał.
Czytaj też: On był numerem jeden dla Korony. Golański: Rozważaliśmy trzy nazwiska
O co walczy w tym sezonie Korona?
Kolendowicz ma dobrą pozycję wyjściową. Po 11 spotkaniach Korona ma na koncie 15 punktów i zajmuje 9. miejsce w tabeli. Jedno czy dwa zwycięstwa mogą sprawić, że zbliży się do TOP5. W tym sezonie oczekiwania wobec klubu są tym większe, że latem drużyna została poważnie wzmocniona. Szeregi Złocisto-Krwistych zasili m.in. Patrik Hellebrand, Camilo Mena, Michael Ameyaw czy Kamil Jakubczyk.

















