Nie czekali do końca. Okrzyknęli go antybohaterem meczu Jagiellonii
Maciej Gilewski / 058sport.pl/NEWSPIX.PL
Jagiellonia Białystok przegrywała do przerwy z RSC Anderlecht 0:1 po rażącym błędzie Hampusa Finndella w rozegraniu piłki. Postawa szwedzkiego pomocnika w meczu Ligi Europy wywołała falę krytycznych komentarzy ze strony ekspertów i dziennikarzy.
Fatalny błąd Hampusa Finndella
Jagiellonia Białystok schodziła na przerwę przy wyniku 0:1 w starciu z RSC Anderlecht w ramach Ligi Europy. O rezultacie pierwszej części gry zadecydowała sytuacja z 20. minuty, gdy Hampus Finndell popełnił rażący błąd niedaleko własnej szesnastki, podając wprost do przeciwnika, który stanął oko w oko ze Sławomirem Abramowiczem.
Szwedzki pomocnik rozegrał absolutnie koszmarną pierwszą połowę, przez co został zmieniony już w przerwie. W jego przypadku statystyki mówią wszystko: jako środkowy pomocnik zaliczył zaledwie trzy celne podania przy aż sześciu niecelnych. 15 kontaktów z piłką w jego przypadku złożyło się na aż 7 strat. Do tego 0 strzałów, 0 wygranych pojedynków, 0 odbiorów, czy 0 zablokowanych strzałów. Eksperci i dziennikarze nie zostawili na 26-latku suchej nitki:
– Nadal nie wiadomo, jakie Finndell ma zalety, ale za to coraz wyraźniej widać jego wady – napisał Przemysław Michalak z portalu Weszło.
– Najpierw Lech a teraz Jagiellonia. Polskie kluby prezenty rozdają już w październiku – stwierdził Mariusz Moński.
– Nic dziwnego, że przyjezdni zakochani w Polsce, skoro my tacy gościnni dla nich – dodał Marcin Borzęcki.
– Właśnie pisałem, że te wyprowadzania piłki od tyłu przez Abramowicza i spółkę może się źle skończyć….. – uzupełnił Zbigniew Boniek.
– Ja wiedziałem, Ty wiedziałeś, moja Mama wiedziała, Karol Nawrocki wiedział, tylko sztab Jagiellonii nie wiedział, co niesie za sobą granie Hampusem Finndellem – napisał Kuba Seweryn.
Do 87. minuty Jagiellonia Białystok przegrywa 0:3 z Anderlechtem.

















