Frederiksen zabrał głos po meczu z Sunderlandem. Oberwało się… murawie!
Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Niels Frederiksen skomentował przebieg czwartkowego spotkania Lecha z Sunderlandem. Szkoleniowiec zwrócił uwagę m.in. na… fatalny stan murawy!
Niels Frederiksen zwrócił uwagę na stan murawy
Lech Poznań już po 80 sekundach meczu przegrywał z Sunderlandem. Kolejorz zdołał jednak odrobić stratę i zdobyć pierwszy punkty w tym sezonie Ligi Europy. Mecz zakończył się remisem 1:1. Niels Frederiksen miał więc powody do zadowolenia.
– Uważam, że spotkanie było bardzo wyrównane – obie drużyny miały swoje szanse i każda z nich mogła ostatecznie wygrać. Jestem jednak zadowolony z naszej gry – po dwóch porażkach 0:4 zdobycie punktu jest z pewnością czymś pozytywnym – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Lecha.
– Trzeba przyznać, że kiedy gramy przeciwko drużynom z Premier League, widać, że są one przyzwyczajone do gry w szybszym tempie i z większą intensywnością, potrafią też wywierać bardzo silny, intensywny pressing. Oczywiście jest to dla nas trudne, ponieważ nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej intensywności i takiego pressingu, ale wydaje mi się, że daliśmy radę – dodał.
Niels Frederiksen miał jednak pewien zarzut odnośnie stanu murawy przy Bułgarskiej. – Muszę szczerze przyznać, że jeśli drużyna stawia na grę piłką, to naturalnie chciałaby występować na lepszej murawie. Obecnie stan boiska jest bardzo, bardzo trudny. Wiem, że wszyscy robią, co w ich mocy, by doprowadzić je do jak najlepszego stanu, ale kiedy otrzymaliśmy nową murawę, jej jakość odbiegała od tego, czego zazwyczaj oczekujemy. To również ma swoje znaczenie – mówił.
Teraz przed „Kolejorzem” ligowy klasyk – mecz z Legią (25.10, 17.30).

















