Jest w życiowej formie. „Oczywiście, że bym chciał wrócić do Lecha Poznań”
IMAGO/NEWSPIX.PL
Tymoteusz Puchacz był gościem czwartkowego porannego programu Kanału Sportowego. W trakcie rozmowy 27-latek przyznał, że na pewnym etapie kariery z pewnością będzie chciał wrócić do Kolejorza.
Tymoteusz Puchacz widzi siebie pewnego dnia w Lechu Poznań
Jeszcze w zeszłym roku kariera Tymoteusza Puchacza znajdowała się w zupełnie innym miejscu. Po nieudanej rundzie w Holstein Kiel oraz nieudanym wypożyczeniu do Plymouth Argyle trenował on przez kilka miesięcy indywidualnie, w oczekiwaniu na nowy klub. Był intensywnie łączony z GKS-em Katowice, ale w ostatniej chwili zmienił zdanie i podpisał kontrakt z Sabah Baku.
Od tego czasu wszystko toczy się po jego myśli: wygrał krajowy dublet w pierwszym sezonie, a teraz wywalczył awans do Ligi Mistrzów notując w kwalifikacjach aż pięć asyst. Śmiało można mówić, że Puchacz jest w życiowej formie – nie bez powodu wielu kibiców, dziennikarzy i ekspertów wręcz domaga się jego powrotu do reprezentacji Polski.
A jakie plany ma 27-latek na karierę klubową? Póki co rzecz jasna koncentruje się na następnych wyzwaniach w Sabah Baku. Na pewnym etapie kariery będzie chciał natomiast wrócić do domu, czyli do Kolejorza.
— Jeśli chodzi o moje serce i o mój idealny świat, to oczywiście, że bym chciał wrócić kiedyś do Lecha Poznań. Widzimy jednak, że teraz piłka pisze różne scenariusze i niewykluczone, że kiedy będę chciał wrócić, to moja pozycja będzie na tyle obsadzona, że Lech po prostu powie: „no słuchaj, przepraszamy”. Albo powie, że jestem za słaby. Nigdy nie wiadomo. Nie chcę zamykać się przed innymi klubami, bo nie wiem co będzie w przyszłości – mówił Tymoteusz Puchacz na antenie Kanału Sportowego.
Skąd nagły wybuch formy Puchacza? Powód podał on sam
Lewy defensor trafił do akademii Kolejorza w 2013 roku, jako zaledwie czternastolatek. Piął się po kolejnych szczeblach szkółki, aż trafił do pierwszego zespołu. Zdobywał doświadczenie na wypożyczeniach w Zagłębiu Lubin oraz GKS-ie Katowice, aż na dobre wywalczył sobie mocną pozycję w ekipie seniorów Lecha. Dobił ostatecznie do 82 występów w poznańskim klubie, w których strzelił siedem goli i zanotował dwanaście asyst. Wyglądał na tyle dobrze, że latem 2021 roku odszedł do Unionu Berlin za 2,5 mln euro.
Teraz jego umowa z Sabah FK obowiązuje jeszcze przez trzy lata, do końca czerwca 2029 roku.

















