Mrozek trafił do Udinese. Oto co go czeka w Serie A
Mrozek w Udinese
Bartosz Mrozek zamienił Ekstraklasę na Serie A. Czy dawny bramkarz Lecha Poznań może liczyć na regularną grę w Udinese?
Bartosz Mrozek jako nastolatek trafił do akademii Lecha, a w pierwszym zespole Kolejorza rozegrał 121 meczów. W tym czasie zdobył dwa mistrzostwa Polski (przy trzecim nie miał żadnego udziału) i nagrodę dla najlepszego bramkarza Ekstraklasy w sezonie 2024/25. W sierpniu Udinese zapłaciło za niego 1,5 mln euro.
Część kibiców narzekała, że jeden z czołowych bramkarzy Lecha w XXI wieku, kosztował tak mało. Nie dość, że Transfermarkt wycenia go na dwa razy więcej, to nawet Kornel Lisman, który nie rozegrał tysiąca minut w Lechu, kosztował Venezię więcej, bo 2,5 mln.
Nie można jednak zapominać, że Mrozek w lutym skończy już 27 lat, nigdy nie zadebiutował w reprezentacji Polski, a w Europie zasmakował co najwyżej Ligi Konferencji, gdzie nie dotarł nawet do ćwierćfinału. Poza tym Lechowi za wszelką cenę nie zależało na podbijaniu stawki. Tak przynajmniej twierdzi jego dyrektor sportowy.
– Było duże zainteresowanie Bartkiem. Były kluby, które może finansowo były bardziej atrakcyjne dla nas, natomiast my słuchamy również naszego wychowanka. Chcemy żeby też sportowo czuł, że to jest dla niego progres. To jest dla niego szansa, więc czekaliśmy mimo wszystko do tego ostatniego momentu na dobrą ofertę. No i wydaje się, że teraz ten klub sportowo spełnia jego oczekiwania. Może my mniej jesteśmy zadowoleni, jeśli chodzi o finanse, ale przede wszystkim cieszymy się, że Bartek trafi do bardzo dobrego klubu z TOP 5 i będzie się dalej rozwijał – mówił w Kanale Sportowym Tomasz Rząsa.
Mrozek w Udinese, co go czeka?
To typowy średniak Serie A, który od lat słynął ze świetnego skautingu, a teraz także poszczycić się może nowoczesnym ośrodkiem. Udinese ani nie jest zagrożone spadkiem, ani nie może marzyć o europejskich pucharach. To drużyna pełna dobrze zbudowanych atletów, kojarzona raczej z dość siermiężnym stylem gry, gdzie kluczowa jest dyscyplina taktyczna i szczelna defensywa.
Ostatni raz grali z polotem ponad dekadę temu. W latach 2010-13 Udinese potrafiło zakończyć Serie A na podium i grać w Lidze Europy! Ależ to była paka! Bramki strzegł Samir Handanović, obronę trzymał w ryzach Medhi Benatia, stabilność w środku pola zapewniał Kwadwo Asamoah, ataki napędzał Mauricio Isla, a z przodu błyszczeli: niesamowity snajper Antonio Di Natale i chilijska supergwiazda Alexis Sanchez.
Od ponad roku w Udinese rządzi i zbiera dobre recenzje Kosta Runjaić, były trener Legii Warszawa i Pogoni Szczecin. I choć latem ekipę opuścili: Thomas Kristensen (ważny stoper trafił do Atalanty) oraz Arthur Atta (największy gwiazdor przeszedł do Fiorentiny), to Udinese dobrze rozpoczęło sezon, bo od remisu 1:1 z Como, uczestnikiem Ligi Mistrzów.
– Zobaczycie, że w tym sezonie Udinese u siebie pokona wielu rywali. To świetny zespół, który gra bardzo fizycznie i ma własną tożsamość. Pod względem pressingu i tempa grają jak drużyna z Premier League. Bardzo mi się podobali. Moim zdaniem będą bardzo trudnym przeciwnikiem dla wielu drużyn w Serie A – powiedział po meczu Cesc Fabregas.
Mrozek trafia do ciekawego zespołu, a w aklimatyzacji może mu pomóc asystent Kosty – Przemysław Małecki. Niewykluczone jednak, że były bramkarz Lecha okaże się jedynym polskim piłkarzem w kadrze.
W zeszłym sezonie istotnym graczem był Jakub Piotrowski, który być może trafi jeszcze w tym oknie transferowym do Panathinaikosu. Kilka dni temu był jeszcze Adam Buksa, ale właśnie zamienił Udine na Mallorcę. Na naszych łamach skomentował jednak transfer Mrozka.
– To jest klub, który mierzy wysoko. Dla Bartka, jeśli chodzi o rozwój, warunki do treningu, warunki do życia są super. Pytanie czy ławka w Serie A to jest najlepsza możliwa opcja, bo z drugiej strony Maduka Okoye wybrany najlepszym bramkarzem 1. kolejki – powiedział Buksa.
– Mrozek w Udinese? Bezapelacyjnym numerem jeden jest Maduka Okoye, miał bardzo dobry poprzedni sezon i tę kampanię też rozpoczął jako „jedynka”. Nie będzie miał łatwo w walce o skład, ale będzie w dobrych rękach, bo trenerzy w Udinese są bardzo dobrzy, wszyscy sobie ich chwalą. Może się świetnie rozwinąć, ale czy będzie regularnie grał w pierwszym składzie? Nie dałbym sobie uciąć ręki – wyznał Buksa.
I trudno się z nim nie zgodzić, bo 27-letni Okoye wydaje się mocnym punktem Udinese. I w świetny sposób zainaugurował nowy sezon, kilkukrotnie ratując Udinese przeciwko Como (1:1). Zaliczył w tym spotkaniu aż pięć interwencji, z czego trzy po strzałach z pola karnego. „Uchronił” zespół przed utratą 1.19 bramki bazując na modelu xGOT.
21-krotny reprezentant Nigerii już czwarty sezon strzeże bramki włoskiego klubu i nikt nie ma do niego zastrzeżeń. Wręcz przeciwnie. Teoretycznie Mrozka powinna czekać – przynajmniej początkowo – co najwyżej gra w Pucharze Włoch.
Z drugiej strony warto przypomnieć historię sprzed paru ładnych lat, gdy Artur Boruc wylądował w Fiorentinie jako rezerwowy, a nieoczekiwanie wygryzł ze składu doświadczonego Sebastiana Freya. Może i Mrozek za kilka miesięcy zaskoczy Włochów, dla których dziś jest dość anonimowym bramkarzem.

















