Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

KSW 118. Marian Ziółkowski walczy o swoje być albo nie być

13.05.2026 | 12:48

Marian Ziółkowski

Marian Ziółkowski przed walką o być albo nie być w mistrzowskiej rozgywce. MICHAL PIESCIUK/NEWSPIX.PL

Jeszcze kilka lat temu Marian Ziółkowski (25-11-1) był na topie KSW i marzył o UFC, ale nagle wszystko się posypało. „Golden Boy” czeka na zwycięstwo od czterech lat. Podczas gali KSW 118 zawalczy o swoje być albo nie być w poważnym MMA.

Marian Ziółkowski od zawsze był inny. Raczej nie przypominał typowego zawodnika MMA, ani z wyglądu, ani z zachowania. Zresztą sporty walki zaczął trenować późno, bo dopiero w wieku 19 lat, wcześniej grał w piłkę w Gwardii Warszawa.

W MMA zakochał się dość przypadkowo, gdy w telewizji natknął się na kultowy program „The Ultimate Fighters”. Jednak szybko zaczął się uczyć pod okiem kultowego, ale i kontrowersyjnego, trenera Mirka Oknińskiego. I błyskawicznie zaczął nadrabiać czas, gdy kopał piłkę, zamiast bić w worek.

W wieku 27 lat miał już na koncie 23 walki. Wówczas przede wszystkim imponował w parterze, a dziś raczej w stójce, ale do tego jeszcze wrócimy.

Nie chciał iść do KSW, a został ich mistrzem

Co było w Ziółkowskim takiego wyjątkowego, oprócz tego, że późno zaczął trenować? Od Mariana bije spokój na kilometr. Choć jest inteligentnym gościem, to unikał raczej słownych sprzeczek czy popularnego w MMA trash-talku. Zawsze wolał przemawiać czynami, niż słowami. Różni się też od środowiska MMA, bo zawsze unikał dopingu. Nie chciał też trafić do KSW, tylko od razu marzył o UFC.

– Nie chcę walczyć dla innych federacji MMA w Europie. Myślę tylko o UFC. W praktycznie każdej innej federacji nie ma kontroli dopingowych. A jeśli są, to tylko po walce, a powinny być także w trakcie przygotowań. Traktuję MMA jako sport, bardzo zależy mi na czystych regułach. To co się dzieje w tym środowisku jest nienormalne i niemoralne. Nie ma to wiele wspólnego z prawdziwym, czystym sportem. Co prawda jest wielu zawodników, którzy są nieźle wyszkoleni i mają talent, ale i tak zdecydowana większość jest na bombie, czyli zażywa doping – mówił mi Ziółkowski w 2018 roku, gdy jeszcze był zawodnikiem FEN-u, drugiej siły na polskim rynku.

Ale w FEN-ie zdarzyły mu się porażki – m.in. z Mateuszem Rębeckim, dziś zawodnikiem UFC, więc Ziółkowski musiał odłożyć marzenia o amerykańskiej federacji i trafił do KSW. W federacji Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego przegrał w debiucie z mistrzem parterowym Kleberem Koike, choć warto podkreślić, że wskoczył na zastępstwo tuż przed galą. Wówczas też zaczęła się już przemiana „Golden Boya”, który coraz rzadziej schodził do parteru, szukając szczęścia w stójce. Nic dziwnego, bo ma świetne warunki fizyczne (185 cm), jak na wagę lekką, więc nękał rywali ciosami prostymi. Przekonali się o tym m.in. Grzegorz Szulakowski czy Gracjan Szadiński.

W 2020 roku Ziółkowski przegrał z Mateuszem Gamrotem, który po tamtej walce czmychnął do UFC. Niedługo później Ziółkowski zajął jednak miejsce „Gamera” na tronie wagi lekkiej KSW.

Pas KSW i nieuchwytny Parnasse

Po porażce z Gamrotem, Ziółkowski odniósł cztery imponujące wygrane, dzięki czemu miał stanąć oko w oko z niesamowitym Salhadinem Parnassem. Ale wtedy „Golden Boya” zaczęły prześladować kontuzje…

(Tapology)

Ziółkowski miał się bić z Francuzem na gali KSW na Stadionie Narodowym, jednak doznał urazu podczas rozgrzewki. Do klatki wrócił w 2024 roku, dwa lata po wygranej z Rajewskim, jednak Polak przegrał z Wisonem Valerą. Później przegrywał także z Parnassem i Marcinem Heldem. Słowem, Ziółkowski ma na koncie trzy porażki z rzędu, a ostatni raz cieszył się z wygranej w 2022 roku…

Właśnie dlatego jego sobotnie starcie na gali KSW 118 będzie walką o być albo nie być w poważnym MMA. Jeśli Aymard Guih (19 zwycięstw, 14 porażek, 1 remis) wygra, to pozycja Ziółkowskiego będzie niezwykle ciężka. Oczywiście, dalej będzie miał głośne nazwisko i będzie mógł liczyć na ciekawe walki, ale o odzyskaniu pasa mistrzowskiego KSW będzie mógł już zapomnieć. A przecież warunki do przejęcia tronu dywizji lekkiej są idealne, bo król Parnasse abdykował.

Francuz Guih (10. miejsce w rankingu wagi lekkiej KSW) ma na koncie trzy walki w polskiej federacji – dwie wygrane i jedną porażkę, ostatnio pokonał go Mateusz Makarowski, kumpel Ziółkowskiego. Jeśli Marian (6. miejsce w rankingu) wygra, to nie tylko pomści kolegę, ale znów wróci do mistrzowskiej rozgrywki. Jest o co walczyć.

Karta walk gali XTB KSW 118

Walka wieczoru
83.9 kg.: Piotr Kuberski (17-1) vs Michał Michalski (14-5) – o pas mistrzowski

Karta główna
61.2 kg.: Wiktoria Czyżewska (7-1) vs Sara Luzar Smajić (6-3) – o pas mistrzowski
70.3 kg.: Valeriu Mircea (31-9-1) vs Roman Szymański (18-9)
70.3 kg.: Marian Ziółkowski (25-11-1) vs Aymard Guih (19-14-1)
81 kg.: Michał Hir (5-0) vs Adam Masaev (10-0)
93 kg.: Dawid Kasperski (2-1) vs Aleksander Winiarski (3-1)
77.1 kg.: Konrad Rusiński (7-3) vs Tagir Machmudov (3-0)

Karta wstępna
93 kg.: Michał Dreczkowski (6-1) vs Cedric Lushima (7-1)
77.1 kg.: Daniel Kolasiński (6-2) vs Steven Krt (6-4)



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo