Maja Chwalińska z oficjalnym komunikatem w sprawie swojego zdrowia
ABACA/NEWSPIX.PL
Maja Chwalińska wycofała się z turnieju w Ningbo, stawiając na regenerację po życiowym sukcesie i triumfie w zawodach rangi 1000 w Wuhan. Jedenasta rakieta świata, która zanotowała rekordowy awans w rankingu, planuje powrót do gry pod koniec października w Tokio.
Odpoczynek po życiowym sukcesie
Maja Chwalińska, która w ostatnim czasie zachwyciła kibiców swoją formą, nie wystąpi w rozpoczynającym się turnieju WTA 500 w Ningbo. Polska tenisistka zdecydowała się wycofać z rywalizacji tuż po spektakularnym triumfie w Wuhan. Powodem takiej decyzji jest skumulowane zmęczenie organizmu, który po intensywnym okresie startowym wymaga pełnej regeneracji – tym bardziej, że odczuwa dyskomfort w lewym udzie.
Swoje stanowisko zawodniczka z Dąbrowy Górniczej przekazała za pomocą mediów społecznościowych. „Z przykrością informuję, że w tym roku nie wystąpię w Ningbo. Poprzednie dwa tygodnie były bardzo wymagające pod względem fizycznym i moje ciało potrzebuje odpocząć i się zregenerować” – wyjaśniła w relacji na Instagramie.
Finalistka tegorocznego Roland Garros podkreśliła również, że bardzo liczyła na start w tej imprezie. „Nie mogłam się doczekać gry w Ningbo, zwłaszcza, że słyszałam o tym turnieju tylko same dobre rzeczy. Życzę organizatorom i wszystkim zaangażowanym w tworzenie tej imprezy wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że wrócę w przyszłym roku” – dodała jedenasta rakieta świata.
Historyczny awans w światowym rankingu
Rezygnacja z udziału w turnieju w Ningbo następuje w momencie, gdy Chwalińska znajduje się w życiowej formie. Podczas ostatnich zawodów rangi WTA 1000 w Wuhan Polka nie miała sobie równych, pokonując w półfinale Igę Świątek, a w finale wygrywając z Sonay Kartal. Dzięki temu zwycięstwu zawodniczka zanotowała awans o jedenaście lokat – z 22. na 11. miejsce w globalnym zestawieniu.
Mimo braku Chwalińskiej, w Ningbo zobaczymy inne reprezentantki Polski: Igę Świątek oraz Katarzynę Kawę. Ta druga, w wyniku zmian w drabince, zmierzy się z Darią Snigur zamiast z pierwotnie planowaną rodaczką. Następnym wyzwaniem dla jedenastej tenisistki rankingu WTA będą prawdopodobnie zawody w Tokio, zaplanowane na koniec października. Na liście zgłoszeń do tego turnieju widnieją tak uznane nazwiska jak Jelena Rybakina czy Marta Kostiuk.

















