Tomas Bobcek w coraz trudniejszej sytuacji. Mizerny bilans, a konkurent błyszczy
Frosinone
Tomas Bocek był królem strzelców Ekstraklasy, ale w Serie A jeszcze się nie przebił. W odróżnieniu od jego głównego konkurenta we Frosinone, który strzela jak szalony.
Frosinone to jedna z niespodzianek obecnego sezonu Serie A. Po siedmiu kolejkach ma na swoim koncie 13 punktów i zajmuje siódme miejsce, tracąc tylko dwa punkty do strefy Ligi Mistrzów. Tomas Bobcek póki co nie jest jednak ważnym elementem ekipy Massimiliano Alviniego. W tym sezonie rozegrał łącznie zaledwie 46 minut. W ten weekend przeciwko Sassuolo (4:2) nie zagrał ani minuty, a bohaterem okazał się jego konkurent – Antonio Raimondo.
22-letni Włoch popisał się hat-trickiem, więc ma już na koncie siedem goli i jest liderem strzelców. Napastnikiem interesuje się już podobno Juventus. Więcej o włoskiej piłce- oraz o innych czołowych ligach – dowiesz się z naszego nowego programu EUROGOL.
EUROGOL I PIECHOTA, BORZĘCZKI, TARGOWSKI, PARTUM
Bobcek od kilku lat uchodził za utalentowanego napastnik, ale poza ostatnim sezonem, nigdy nie przekroczył bariery 10 goli w sezonie. Trzeba jednak zaznaczyć, że wpływ na to miały m.in. różne problemy zdrowotne Słowaka.
- 19/20 (liga słowacka) – 18 meczów, 1 gol
- 20/21 (liga słowacka) – 5 meczów, 0 goli
- 21/22 (liga słowacka) – 15 meczów, 2 gole
- 22/23 (liga słowacka) – 15 meczów, 2 gole
- 23/24 (Fortuna 1 Liga) – 24 mecze, 9 goli
- 24/25 (Ekstraklasa) – 16 meczów, 7 goli
- 25/26 (Ekstraklasa) – 30 meczów, 20 goli
Gdy latem Lechia Gdańsk sprzedała 25-letniego napastnika do Frosinone za ponad 10 milionów euro, to wielu kibiców złapało się za głowę. Jak spadająca z Ekstraklasy Lechia, która wiecznie ma kłopoty finansowe, potrafiła sprzedać go za tak wysoką kwotę? W końcu mówimy o klubie, którego drugim najdroższym sprzedanym piłkarzem jest Vanja Milinković-Savić, na którym Lechia zgarnęła 2,6 mln euro, a podium tego zestawienia uzupełnia Paweł Dawidowicz (2,5). Mało tego! Jak beniaminek Serie A mógł pobić swój rekord transferowy akurat dla Bobcka?! Teraz presja na Bobcku będzie tylko rosła.















