Mateusz Borek pod wrażeniem Mai Chwalińskiej. Ważny apel do kibiców
Kanał Sportowy
– Niepotrzebne są takie huśtawki nastrojów, chodzi mi o emocje wśród kibiców – takimi słowami Mateusz Borek skomentował sukces Mai Chwalińskiej i zachowanie niektórych fanów. Współwłaściciel Kanału Sportowego jest pod wielkim wrażeniem formy tenisistki.
Maja Chwalińska wygrała pierwszy turniej w karierze! W finale Wuhan Open ograła Brytyjkę Sonay Kartal (2:6, 6:4, 6:2). Dzięki zwycięstwu przesunie się na 11. miejsce w rankingu WTA! Mało tego! Za zwycięstwo w chińskim turnieju zarobi 665 tysięcy dolarów, czyli nieco ponad dwa i pół miliona złotych. Jej sukces skomentował Mateusz Borek i od razu zaapelował do kibiców tenisa.
Borek apeluje do kibiców ws. Chwalińskiej
„Moc Futbolu” rozpoczęła się od tenisowego wątku.
– Niepotrzebne są takie huśtawki nastrojów, chodzi mi o emocje wśród kibiców. Pamiętamy, Maja zaskoczyła, cała Polska się w niej zakochała, menedżer był zadowolony, że od razu się pojawiło pięciu partnerów. Potem, z tego co pamiętam, to wiele, wiele meczów z rzędu nie mogła wygrać. Tenis jest takim sportem, że jednak grasz często i poza tymi najwybitniejszymi na świecie w historii to nie jest tak, że cały czas będziesz wygrywać, prawda? I nagle znowu huśtawka emocji i w tej chwili entuzjazm – zaczął Borek od apelu do kibiców.
– Świetna dziewczyna, skromna dziewczyna, oszukująca trochę warunki fizyczne, bo ja myślę, że talent to ona ma, tylko po prostu czasami do tego tenisa kobiet, który się robi coraz bardziej, tak w cudzysłowie mówię, męski, prawda, bo coraz więcej jest w tym wszystkim fizyczności, to ta dziewczyna po prostu musi sprytem, talentem, inteligencją, czytaniem przeciwniczki, świetnym przygotowaniem motorycznym, świetnym przygotowaniem psychologicznym, musi pewne rzeczy oszukiwać. Także duże gratulacje – dodał dziennikarz i założyciel Kanału Sportowego.
Borek podkreślił także trudne początki kariery Mai, która przecież zmagała się z silną depresją, o czym pisała Karolina Jaskulska.
– Cieszę się, jak się ludziom w życiu udaje. I wiemy, w jakiej była sytuacji też jakby finansowej. Miała w swoim życiu takich dylematów, ile razy gdzieś pewnie tam przez głowę przeszła myśl, żeby skończyć. A ona była konsekwentna, bo wszystko się zaczyna od miłości do sportu. Ktoś lubi grać w piłkę, to uwierzcie mi, to nie jest tak, że idziesz na podwórko i pierwsza myśl: „To ja chcę zarabiać jak Lionel Messi”. Nie, lubię grać w piłkę. Ja myślę, że ona po prostu… Nawet w tym trudnym momencie nie umiała żyć bez grania w tenisa i potem czasami gdzieś życie ci to potrafi wynagrodzić – podsumował Mateusz Borek.
Tak wygląda ranking WTA po triumfie Mai Chwalińskiej
1. Jelena Rybakina – 9197 pkt
2. Aryna Sabalenka – 7560 pkt
3. Mirra Andriejewa – 6371 pkt
4. Jessica Pegula – 6235 pkt
5. Coco Gauff – 5974 pkt
6. Elina Switolina – 5131 pkt
7. Karolina Muchowa – 4833 pkt
8. Linda Noskova – 4679 pkt
9. Iga Świątek – 4389 pkt
10. Marta Kostiuk – 3920 pkt
11. Maja Chwalińska – 3031 pkt
12. Iva Jović – 2931 pkt

















