Otworzyła się furtka. Fredi Bobić zaraz pożegna się z Legią Warszawa?
IMAGOSTOCK/NEWSPIX.PL
54-letni działacz wkrótce może zdecydować się na opuszczenie Legii Warszawa. Niemieckie media informują, że jest jednym z kandydatów do dołączenia do Eintrachtu, który właśnie zakończył współpracę z Markusem Krosche.
Fredi Bobić jest związany z Legią Warszawa od kwietnia zeszłego roku. Początkowo współpracował blisko z Michałem Żewłakowem i był kierownikiem działu: później natomiast przejął pełnie władzy i stał się pełnoprawnym dyrektorem sportowym, który odpowiadał za wzmocnienia i kierunek, w jakim podążała cała polityka transferowa klubu. Być może natomiast wkrótce się jego przygoda z Wojskowymi skończy, gdyż właśnie zwolnił się wakat w Eintrachcie Frankfurt.
Fredi Bobić na celowniku Eintrachtu Frankfurt
Klub ten przychylił się do prośby Markusa Krosche i zakończył z nim bardzo owocną współpracę. 46-latek odpowiadał za transfery ekipy z Frankfurtu od 2021 roku i zarobił klubowi masę pieniędzy: chociażby sprzedażami Marmousha do City, Muaniego do PSG, czy Ekitike do Liverpoolu. Teraz Eintracht musi znaleźć jego następcę i jak informuje „BILD”, wysoko na liście życzeń dyrektorów jest właśnie Fredi Bobić.
54-latek pracował już w Frankfurcie w latach 2016-2021 i właśnie ten etap jego kariery dyrektorskiej jest uważany za najlepszy. Później co prawda przez półtora roku był w Herthcie BSC, nawet z większą władzą, ale tam nie udało mu się odnieść podobnego sukcesu. Niemieckie źródło donosi, że dyrektor Legii znajduje się na czteroosobowej liście, z której władze Eintrachtu wybiorą najlepszego kandydata.
„BILD” dodaje, że Fredi Bobić był na niedawnym meczu Eintrachtu Frankfurt z FC Koeln (1:0) w roli eksperta. Powiedział wówczas żartobliwie do trenera Adiego Huttera coś w stylu „w takim razie mogę wrócić”. Oprócz niego na liście znajduje się Joti Chatzialexiou (FC Nuernberg), Christoph Spycher (Young Boys) i Pirmin Schwegler (Wolfsburg).
Odejście Frediego Bobicia z Legii Warszawa jest również tym realniejsze, że jego relacje z Markiem Papszunem nie są najlepsze. Niedawno sam 54-latek to potwierdził, publicznie kwestionując styl gry trenera Wojskowych. Ich wizje futbolu się różnią, co długofalowo mogłoby prowadzić do kolejnych tarć i problemów.
Czytaj też: Zgrzyt na linii Papszun-Bobić? To on ma decydujący głos w Legii

















