Chwalińska przemówiła po triumfie w Wuhan. Zachwyciła chińskich kibiców!
MARCIN CHOLEWINSKI/ NEWSPIX.PL
Maja Chwalińska pokonała Sonay Kartal w finale turnieju WTA 1000 w Wuhan. Po meczu polska tenisistka podziękowała swojej rywalce i zwróciła się do kibiców z Chin.
Maja Chwalińska zrobiła wrażenie na chińskich kibicach
Maja Chwalińska wygrała swój pierwszy tytuł w karierze. Na kortach twardych w Wuhan nie miała sobie równych. Na drodze do finału pokonała m.in. Igę Świątek i Marię Sakkari. W niedzielę uporała się z Sonay Kartal po morderczej, trzysetowej walce. Dzięki temu wskoczy na 11. miejsce w rankingu WTA.
Po meczu triumfatorka tzw. „tysięcznika” zabrała głos. Na początek zwróciła uwagę na to, że jej rywalka także ma za sobą świetny turniej.
– Przede wszystkim chciałabym pogratulować Sonay, to był wspaniały tydzień. Jesteś bardzo imponującą zawodniczką, miałam okazję obejrzeć kilka Twoich meczów i byłam pod wrażeniem. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, jestem pewna, że przed Tobą duże rzeczy. Chciałabym podziękować każdemu, kto umożliwił mi grę na tym turnieju – partnerom, sponsorom, dyrektorowi turnieju i wolontariuszom. Sprawiliście, że poczuliśmy się jak w domu, wszyscy to doceniamy. Chcę podziękować mojemu zespołowi za to, że jest ze mną co tydzień. Niektórzy na pewno oglądają w domu. Wiedzą, kim są, jestem za to bardzo wdzięczna – powiedziała.
– Na koniec chciałabym podziękować kibicom, którzy przyszli mnie oglądać w tym tygodniu. Byliście niesamowici, jesteście pasjonatami tenisa. Bardzo to doceniamy, dziękujemy wam za ten szalony dar. To naprawdę dużo znaczy. Bardzo mi się tu podobało, byłam tu pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni – podsumowała.
Po chwili dodała „wo ai ni, Wuhan”, co oznacza „kocham Cię, Wuhan” w języku mandaryńskim. Kibice zareagowali na te słowa gromkimi brawami.
Czytaj też: Ile Maja Chwalińska zarobiła za zwycięstwo w Wuhan Open? Kwota robi wrażenie!

















