Szwedzka prasa zgruzowała reprezentację Polski. „Znajduje się w futbolowej depresji”
SIPAUSA/NEWSPIX.PL
Trzy Korony przystąpią do poniedziałkowego meczu z Biało-Czerwonymi bez kontuzjowanego Alexandra Isaka, co szwedzkie media wprost nazywają amputacją nogi w ofensywie Grahama Pottera. Skandynawscy dziennikarze brutalnie uderzają przy tym w zespół Jana Urbana, określając naszą reprezentację mianem drużyny kulejącej i pogrążonej w futbolowej depresji.
Szwedzkie media uderzają w reprezentację Polski
Reprezentacja Szwecji przygotowuje się do poniedziałkowego starcia z Biało-Czerwonymi w ramach Ligi Narodów w cieniu poważnych problemów kadrowych. Choć ekipa „Trzech Koron” pokonała Rumunię 2:1, zwycięstwo to zostało okupione stratami. Z gry wypadł kluczowy napastnik Alexander Isak, a pod znakiem zapytania stoją występy Hjalmara Ekdala oraz Emila Holma. Szwedzkie media, analizując sytuację kadrową, nie szczędzą przy tym złośliwości pod adresem podopiecznych Jana Urbana.
Dziennik „Aftonbladet” zwraca uwagę na rozbicie duetu Isak-Gyokeres, który gwarantował drużynie technikę, ruchliwość i siłę fizyczną. Po urazie Isaka selekcjoner Graham Potter ma do dyspozycji tylko jednego klasowego snajpera. Gazeta określiła brak swojej gwiazdy w niezwykle wymowny sposób.
„I co teraz panie Potter?” – zapytał retorycznie Simon Bank z „Aftonbladet”. Gazeta określiła brak Isaka jako „amputację jednej nogi” i podkreśliła, że rywalom łatwiej będzie ograniczyć możliwości ofensywne Szwecji. W opinii dziennikarzy ciężar gry w poniedziałek spadnie wyłącznie na Viktora Gyokeresa.
Czytaj także: Kosowski sugeruje Urbanowi odważną decyzję ws. Lewandowskiego. „Tylko on może to zrobić”
Respekt przed polskimi liderami
Szwedzi uderzają również bezpośrednio w kondycję polskiej drużyny narodowej. Jak czytamy w tamtejszej prasie, w nadchodzącym meczu „spotkają się z kulejącą i znajdującą się w futbolowej depresji Polską”, a Gyokeres będzie musiał poradzić sobie w tej rywalizacji bez wsparcia Isaka.

Nieco inny ton zachowuje „Goeteborgs Posten”. Choć gazeta cieszy się z udanego startu rozgrywek, przypomina o sile indywidualnej Polaków i marcowym barażu. Wśród największych zagrożeń, na które Szwedzi muszą uważać, wymieniani są Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Matty Cash oraz Jakub Kiwior.
„Pytaniem jest, jak poradzimy sobie z żądnymi rewanżu za marcowy baraż Polakami, którzy mają całkiem solidne nazwiska w składzie” – zastanawia się dziennik. Kolejna odsłona rywalizacji obu ekip odbędzie się już w poniedziałek, 28 września na terenie Szwedów. Następnie Biało-Czerwoni zagrają 2 października w Warszawie z Rumunią, a obecne zgrupowanie zakończą 5 października starciem w Bośni i Hercegowinie.
Czytaj także: „My się wiecznie boimy”. Michallik krytycznie o braku młodych w reprezentacji Polski

















