Obrońca Realu Madryt odrzucił oferty gigantów Premier League
fot. ZUMA/NEWSPIX.PL
Raúl Asencio odrzucił oferty z Premier League i może wkrótce stać się receptą na problemy kadrowe Jose Mourinho. Plaga absencji w szeregach Los Blancos otwiera środkowemu obrońcy drogę do wyczekiwanych, premierowych minut w tym sezonie.
Szansa dla defensora Królewskich
Raul Asencio przetrwał skomplikowane lato, podczas którego jego przyszłość w Realu Madryt stała pod znakiem zapytania. Obrońca odrzucił trzy „mega-oferty” – dwie z nich pochodziły z Premier League, gdzie zainteresowanie wyrażały Chelsea oraz Liverpool, natomiast trzecia, niezwykle atrakcyjna finansowo, napłynęła z Turcji. Mimo że klub ze stolicy Hiszpanii sprowadził Konate, a sam Asencio figurował na liście transferowej, zawodnik zdecydował się pozostać w drużynie, wierząc, że ciężka praca przyniesie mu wyczekiwaną szansę.
Okoliczności sprawiły, że drzwi do składu otworzyły się szybciej, niż zakładano. Wykluczenie Huijsena po czerwonej kartce w derbach oraz niepewna sytuacja zdrowotna Konate, który nabawił się urazu podczas zgrupowania reprezentacji Francji, stawiają Asencio przed szansą na debiutanckie minuty w tym sezonie.
Ostatnie miesiące były dla wychowanka trudne również poza boiskiem. Wywołał skandal, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu. Wynik kontroli czterokrotnie przekroczył dopuszczalne normy, co zakończyło się grzywną w wysokości 14 400 euro oraz utratą prawa jazdy na osiem miesięcy. Incydent ten spotkał się z natychmiastową i surową reakcją ze strony szkoleniowca.
Hiszpański defensor ma ważny kontrakt z Realem Madryt do 30 czerwca 2031 roku. Jego wartość na portalu „Transfermarkt” wynosi 20 milionów euro.

















