Reprezentant Polski zadebiutował.. bez choćby jednego treningu. Zdradził kulisy
fot. x.com/RCD_Mallorca
Adam Buksa niedawno został ogłoszony nowym zawodnikiem Mallorki i praktycznie z automatu zadebiutował w starciu z Granadą. Na antenie Kanału Sportowego reprezentant Polski opowiedział o kulisach swojego transferu.
Adam Buksa w Mallorce
30-letni środkowy napastnik i 25-krotny reprezentant Polski zasilił szeregi hiszpańskiego drugoligowca na zasadzie wypożyczenia z możliwym obowiązkiem wykupu pod warunkiem osiągnięcia oczekiwanych celów. Podczas programu Kanału Sportowego Adam Buksa opowiedział o kulisach całej transakcji i swoich wrażeniach po pierwszych dniach w nowym otoczeniu.
— Mogę uchylić rąbka tajemnicy, że nawet treningu żadnego nie odbyłem, bo wszystko się tak przeciągało, takie zwroty akcji były. Niedzielnego treningu z drużyną nie mogłem odbyć, bo jeszcze nie mieliśmy podpisanych papierów, ale w poniedziałek już podróżowałem na mecz. Były bardzo intensywne ostatnie dni. Prawdę mówiąc ten transfer to nie był ruch, który był przygotowywany przez dłuższą chwilę, to była dość spontaniczna decyzja, więc w ciągu dwóch-trzech dni wszystko musiało się sfinalizować. Udało się, więc jestem bardzo szczęśliwy.
— Przyjeżdżając na okres przygotowawczy do Udine na początku lipca nie brałem pod uwagę, że będę zmieniał klub w tym oknie, nie miałem takiej myśli w głowie. Ta myśl dojrzewała na przestrzeni kolejnych tygodni, w połowie sierpnia odbyłem też szczerą rozmowę z Kostą Runjaiciem, otwarcie mówiliśmy o swoich spostrzeżeniach odnośnie tego jak nasza dotychczasowa współpraca wyglądała i co mogą przynieść kolejne miesiące. Trener był ze mną szczery, że teraz gramy na jednego napastnika, że numerem jeden jest Keinan Davis.
— Powiedział, że będę dostawał swoje szanse, ale musiałem ocenić, czy ta rola będzie mnie satysfakcjonowała. A te przemyślenia zbiegły się mniej więcej w czasie z ofertą Mallorki, która odezwała się do moich agentów. Krok po kroku dojrzewała ta myśl, że to może być dobry krok dla mnie. Można powiedzieć, że to krok w tył pod względem samego poziomu rozgrywkowego, natomiast jak już podkreślałem tutaj na miejscu, Mallorca to nie jest dla mnie klub z Segunda Division, tylko z La Liga, więc moją rolą jest pomóc w tym, by klub wrócił do elity, na swoje miejsce.
— Na pewno będę musiał się nauczyć hiszpańskiego dość szybko, ale myślę, że ze znajomością włoskiego powinno mi to dość łatwo przyjść.
mówił Adam Buksa
— Szczerze mówiąc przyleciałem teraz do Mallorki dopiero po raz drugi, ale znam dość dobrze wyspę. Pytałem Roberta Lewandowskiego o ten temat dwa lata temu, przed kupnem nieruchomości, ale nasza rozmowa nie miała związku z piłką nożną. Życie pisze takie scenariusze, bardzo fajne, także świadomie lub nieświadomie byłem na ten ruch gotowy. Jak byłem pierwszy raz na Mallorce, to wybrałem się wtedy na mecz La Ligi z Celtą Vigo, byłem na tym meczu z żoną.
— Rozmawiałem już z Janem Urbanem i jego perspektywa jest dokładnie taka, że jak będę grał regularnie i będę strzelał gole, to nie będzie miał żadnych oporów, by mnie powoływać, jeżeli będzie uznawał moją obecność na kadrze za stosowną oczywiście. Na pewno liga jest bardzo trudna, co też trener Urban podkreślał. Jest bardzo dużo meczów, to bardzo wyrównana liga, sporo zespołów ma podobne ambicje jak Mallorca. Więc pod kątem samego poziomu to tutaj nie ma żadnych wątpliwości, że jest to poziom naprawdę wysoki – podsumował Adam Buksa.
















