Burza po decyzji Urbana. Borzęcki: Nie widzę w tym nic dziwnego
fot. PIOTR KUCZA/FOTOPYK/NEWSPIX.PL
Decyzja Jana Urbana o pominięciu Oskara Pietuszewskiego w kadrze meczowej na spotkanie ze Szwecją wywołała sporo krytyki. Marcin Borzęcki uważa jednak, że reakcje są przesadzone. Ekspert Kanału Sportowego przypomina, że 18-latek dopiero dołączył do zgrupowania i niedawno wrócił do gry po kontuzji.
Reprezentacja Polski gra w poniedziałek na wyjeździe ze Szwecją. Poza kadrą meczową znaleźli się Oskar Pietuszewski oraz Norbert Wojtuszek. Decyzja Jana Urbana o odstawieniu 18-letniego skrzydłowego wywołała spore kontrowersje. Został on dowołany na zgrupowanie w miejsce kontuzjowanego Jakuba Kamińskiego, ale w spotkaniu ze Szwedami nie pomoże kadrze.
Borzęcki: Niezmieszczenie Pietuszewskiego wydaje mi się zrozumiałe
Krytycznym głosom dziwi się Marcin Borzęcki, według którego decyzja o odstawieniu Pietuszewskiego na to spotkanie jest jak najbardziej zrozumiała. Skrzydłowy pauzował od początku sezonu z powodu kontuzji, a do gry wrócił dopiero przy okazji ostatniego meczu FC Porto z Benficą. Na murawie przebywał przez kilka minut.
„Za wiele rzeczy można Jana Urbana krytykować, ale akurat niezmieszczenie w kadrze na dzisiejszy mecz Oskara Pietuszewskiego wydaje mi się zrozumiałe. Dopiero dojechał na zgrupowanie, wszedł w trening, niedawno złapał pierwsze minuty w lidze. Są jeszcze dwa mecze, spokojnie” – napisał Borzęcki na portalu X.
Pietuszewski nadal może dostać swoją szansę
Borzęcki przypomina, że po meczu ze Szwecją zgrupowanie się nie kończy, bowiem Polska w ramach Ligi Narodów zagra jeszcze z Rumunią oraz ponownie z Bośnią i Hercegowiną. Pietuszewski może jeszcze dostać szansę gry w kolejnych spotkaniach.
„Przecież Kamiński wypada do końca zgrupowania, a poza Szwecją są do zagrania dwa mecze. On go nie usunął z kadry na wszystkie spotkania, tylko na razie na jedno. Jak będzie w dobrej formie na treningach, zapewne będzie w zespole na Rumunię i Bośnię” – podsumował.
Pietuszewski pierwotnie był pominięty przy powołaniach na trwające zgrupowanie. Urban postawił na niego dopiero w momencie, gdy kontuzji nabawił się Kamiński. Zawodnik FC Porto niedawno wrócił do treningów po kontuzji mięśniowej.

















