Szał w Grecji przed hitami Ligi Narodów. Ponad 100 tysięcy chętnych na bilety
IMAGO/NEWSPIX.PL
Ponad 100 tysięcy chętnych walczy o wejściówki na domowe starcia Galanolefki z Holandią i Niemcami w ramach Ligi Narodów. Rewelacyjni liderzy grupy pod wodzą Ivana Jovanovicia grają w Salonikach o utrzymanie w elicie oraz pierwszy koszyk przed losowaniem eliminacji Euro 2028.
Prawdziwe szaleństwo pod Akropolem
Reprezentacja Grecji wywołała bezprecedensowe zainteresowanie nadchodzącymi meczami Ligi Narodów przeciwko Holandii i Niemcom. Bilety na starcia zaplanowane na stadionie Toumba w Salonikach rozchodzą się w błyskawicznym tempie, a greckie media określają sytuację mianem prawdziwej gorączki i kibicowskiego poruszenia.
Skala zainteresowania jest gigantyczna – na liście oczekujących na wejściówki znajduje się już ponad 100 000 osób. Sugeruje to, że nawet trzykrotność pojemności obiektu w Salonikach nie wystarczyłaby, aby pomieścić wszystkich chętnych fanów „Galanolefki”. Ogłoszenie kompletu publiczności jest już tylko kwestią czasu. Obie rywalizacje, z Holandią (1 października) oraz Niemcami (4 października), rozpoczną się o godzinie 21:45.
Czytaj także: Mourinho zaciera ręce. Dwóch zawodników Realu Madryt właśnie wraca do gry
Walka o pierwszy koszyk i utrzymanie w elicie
Podopieczni Ivana Jovanovicia przewodzą obecnie tabeli Dywizji A z kompletem punktów po wyjazdowych zwycięstwach nad Serbią (2:1) oraz Niemcami (1:0). Stawka nadchodzących spotkań wykracza poza samą Ligę Narodów. Uplasowanie się w czołowej trójce grupy zagwarantuje reprezentacji Grecji miejsce w pierwszym koszyku podczas losowania eliminacji do Euro 2028. Pozwoli to uniknąć europejskich potęg w walce o powrót na wielki turniej po 14 latach przerwy, licząc od mistrzostw świata w 2014 roku.
Ewentualna promocja do ćwierćfinału Ligi Narodów oznacza dla Grecji automatyczne utrzymanie w najwyższej dywizji na edycję 2028/29. Obecnie sytuacja w tabeli jest dla Greków bardzo korzystna – z sześcioma punktami wyprzedzają Holandię (4 pkt), Niemcy (1 pkt) oraz Serbię, która zamyka stawkę z zerowym dorobkiem.
Czytaj także: Wichniarek skreśla Kiwiora z podstawowego składu. „Nie ma dla niego miejsca”

















