Taką karę może otrzymać Manchester City
IMAGO/NEWSPIX.PL
W Anglii nie milkną echa sytuacji Manchesteru City. Kibice podnoszą nawet temat możliwej degradacji Obywateli, podczas gdy Liam Gallagher zapewnia, że w najgorszym scenariuszu klub prowadzony obecnie przez Enzo Mareskę zostanie ukarany grzywną i zakazem transferowym.
O możliwym złamaniu przez Manchester City aż 115 przepisów finansowych mówiono już od długiego czasu. Toczyło się w tej sprawie postępowanie, a niedawno otrzymaliśmy w tej sprawie przełom. David Ornstein z „The Athletic” wyjawił, że we wszystkich zarzutach, poza jednym, wicemistrz Anglii został uznany za winnego.
Manchester City w dużych opałach
Od razu w mediach ruszyły spekulacje dotyczące możliwych drakońskich kar wymierzonych w klub, który w ostatnich latach odnosił ogromne sukcesy w Anglii. Manchester City bardzo szybko zakomunikował, że zamierza odwołać się od tej decyzji i walczyć o swoje prawa, ale według niektórych źródeł realne może być nawet zdegradowanie Obywateli do niższych klas rozgrywkowych.
Inne informacje w tej sprawie przedstawił Liam Gallagher, popularny angielski wokalista. Na platformie „X” napisał on, że usłyszał od kogoś na „bardzo, bardzo wysokim stanowisku”, że w razie przegrania apelacji Obywatele zostaną co najwyżej ukarani grzywną i zakazem transferowym. Według jego źródła nie ma zatem mowy o degradacji, czy odbieraniu pucharów. Gallagher dodał, że na ten moment nie zanosi się, by odwołanie Manchesteru City zostało odrzucone.
Tymczasem The Citizens po zakończeniu przerwy reprezentacyjnej zagrają dwa bardzo trudne spotkania: najpierw zmierzą się na wyjeździe z Liverpoolem (11.10, 17:30), a później przed własną publicznością z Paris-Saint Germain (14.10, 21:00).

















