Piłkarz Realu oskarża Xabiego Alonso o problemy ze zdrowiem. Myślał o porzuceniu futbolu
fot. SIPAUSA/NEWSPIX.PL
Eder Militao kwestionuje metody Xabiego Alonso, obarczając je winą za serię kontuzji, które w ostatnich latach drastycznie ograniczyły jego występy dla Realu Madryt. Fatalna sytuacja zdrowotna brazylijskiego stopera zmusza Królewskich do natychmiastowej zmiany planów i pilnego poszukiwania wzmocnień w defensywie.
Militao kwestionuje decyzje Xabiego Alonso
Militao ma za sobą trzeci z rzędu sezon, który można uznać za stracony. Brazylijski stoper zmagał się z serią urazów, które drastycznie ograniczyły jego dostępność dla Realu Madryt. Statystyki defensora są niepokojące – w ciągu ostatnich trzech lat wystąpił on w zaledwie 52 z 179 spotkań rozegranych przez Królewskich, co daje jedynie 29 proc. udziału w meczach zespołu.
Efekt domina po odejściu Guardioli. Skorzysta… Real Madryt?!
W bieżącej kampanii defensora wykluczyły dwa poważne urazy mięśniowe. Militao w poszukiwaniu przyczyn swojej fatalnej passy wskazuje na sposób, w jaki zarządzano jego powrotem do gry na początku sezonu. Zawodnik poddaje w wątpliwość plan, który realizował pod wodzą Xabiego Alonso, wierząc, że zbyt duże obciążenia po dwuletniej przerwie od regularnej gry doprowadziły do ostatnich kontuzji. Brazylijczyk zagrał w 16 z pierwszych 20 meczów sezonu, odpoczywając tylko w czterech przypadkach, z czego dwa wynikały z drobnych dolegliwości fizycznych.
Frustracja zawodnika narastała wraz z kolejnymi problemami zdrowotnymi. – Przy drugiej kontuzji więzadła krzyżowego myślałem o porzuceniu futbolu – wyznał szczerze Militão.
Błędy w zarządzaniu minutami
Ostatni uraz mięśniowy zmusił piłkarza do poddania się operacji, co przekreśliło jego marzenia o występie na mistrzostwach świata. Chirurg Lasse Lempainen, który operował zawodnika, nie ukrywał powagi sytuacji. – Z taką kontuzją nie mógł kontynuować kariery na najwyższym poziomie – stwierdził lekarz w rozmowie z dziennikiem MARCA.
Specjalista podkreślił również, że proces rehabilitacji będzie długotrwały i wpłynie na przygotowania do kolejnego sezonu. – Mówiąc ogólnie, gdy sportowiec wysokiej klasy dozna poważnego urazu ścięgna podkolanowego, powrót do rywalizacji na najwyższym poziomie zajmuje od czterech do sześciu miesięcy – dodał Lempainen.
Kolejne problemy zdrowotne Brazylijczyka zmusiły władze klubu z Madrytu do wyrzucenia dotychczasowych planów budowy defensywy do kosza. Real staje przed koniecznością ponownego przemyślenia przyszłości na pozycji środkowego obrońcy, która ze względu na niepewną sytuację Brazylijczyka znów wymaga pilnych działań na rynku transferowym.
Florentino Perez może zostać zdetronizowany! Walka o fotel prezesa Realu Madryt

















