Lider Realu Madryt skreślony. Klub zabierze mu opaskę i chce go sprzedać
ZUMA/NEWSPIX.PL
Real Madryt podtrzymuje pełne zaufanie do Auréliena Tchouaméniego, podczas gdy po bójce w Valdebebas przyszłość Federico Valverde w barwach Los Blancos stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Urugwajczyk stracił opaskę kapitańską i został wystawiony na listę transferową, a w obecnych rozgrywkach nie pojawi się już na boisku – twierdzi „OkDiario”.
Tchouameni zostaje
Real Madryt podtrzymuje pełne zaufanie do Auréliena Tchouaméniego po głośnym incydencie, do którego doszło w szatni w Valdebebas. Mimo że Francuz brał udział w bójce z Federico Valverde, władze „Królewskich” wciąż postrzegają go jako przyszłego lidera zespołu. W klubie wysoko ceniona jest charyzma oraz profesjonalne przygotowanie pomocnika. Obecnie Los Blancos nie rozważają sprzedaży zawodnika, a ewentualną zmianę tego stanowiska mogłaby wymusić jedynie wyraźna prośba nowego trenera, którym ma zostać José Mourinho – twierdzi „OkDiario”.
Valverde na liście transferowej
W znacznie trudniejszym położeniu znalazł się Federico Valverde. Urugwajczyk, który po starciu z kolegą z drużyny uderzył głową o stół i trafił do szpitala z raną wymagającą szycia, został niemal całkowicie skreślony przez zarząd. Królewscy rozważą oferty transferowe za pomocnika, choć nie zamierzają go oddawać za bezcen. Co więcej, zapadła już decyzja o odebraniu mu opaski kapitańskiej. Jeśli Valverde pozostanie w klubie na przyszły sezon, straci swoją dotychczasową rangę w hierarchii szatni.
Obecnie Tchouaméni nie został ukarany sportowo przez prowadzącego zespół Alvaro Arbeloę i nadal bierze udział w pracach drużyny. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Valverde – reprezentant Urugwaju nie pojawi się już na boisku w obecnych rozgrywkach. Władze Realu Madryt nie kryją głębokiego rozczarowania postawą piłkarza, którego zachowanie doprowadziło do eskalacji napięcia wewnątrz zespołu.

















